12.04.2016 16:48

Pink Floyd nieświadomie zrobił soundtrack do filmu „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy”?

Miejska legenda sprzed lat powróciła w kolejnym wcieleniu przy okazji siódmego epizodu gwiezdnej sagi. Czy treść utworów z „The Dark Side of the Moon” pasuje do przygód Rey, Finna i Hana Solo?

Pink Floyd nieświadomie zrobił soundtrack do filmu „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy”?
foto: materiały prasowe + Bóg Pejnta

Wkrótce po premierze ósmego albumu Pink Floyd pojawiły się plotki, że zawarty na nim materiał doskonale pasuje do filmu „Czarnoksiężnik z Krainy Oz”. Wystarczy włączyć płytę i jednocześnie rozpocząć seans, a trafność, z jaką muzyka będzie pasować do niektórych scen, nas zadziwi. Tak przynajmniej twierdzą od lat zwolennicy teorii - sami muzycy Pink Floyd wielokrotnie zaprzeczali, jakoby stworzyli swoje dzieło z premedytacją w takiej formie.

Mimo to plotka żyje wciąż własnym życiem i nie brakuje jej zwolenników. Niektórzy z nich dopatrzyli się podobnych związków m.in. między płytą „The Piper at the Gates of Dawn” a „Wojną światów” Byrona Haskina, „Atom Heart Mother” a „Doktorem Żywago” czy „The Wall” a „Czasem apokalipsy”. Ciekawy efekt miałoby też dać puszczenie jedna po drugiej płyt „Ummagumma”, „Atom Heart Mother” i „Meddle” oglądając przy tym „2001: Odyseję kosmiczną” Stanleya Kubricka.

Teraz do tej ciągnącej się w nieskończoność wyliczanki (zaprezentowaliśmy jedynie niewielki wycinek) miałby dołączyć ostatni film J.J. Abramsa, „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy” w zestawieniu z „The Dark Side of the Moon”. Oczywiście biorąc pod uwagę czas, jaki dzieli premierę obu dzieł, muzycy Pink Floyd musieliby dokonać tego nieświadomie. Ewentualnie inicjatywa musiałaby wyjść od następcy George'a Lucasa. Nieprawdopodobne? A jednak są ku temu pewne przesłanki...

Zagraniczni fani „Gwiezdnych wojen”, którzy mogą się już cieszyć domowymi kopiami na płytach DVD i Blu-ray, donoszą, że jeśli tylko włączymy 8. płytę Pink Floyd zaraz po otwierającej film sekwencji z gwiezdnymi napisami i ją zapętlimy (seans pozwoli na trzy odtworzenia), doświadczymy co najmniej kilku momentów, w których synchronizacja filmu ze ścieżką dźwiękową będzie bardzo trafiona...

Uwaga! Jeśli jakimś cudem nie widzieliście jeszcze „Przebudzenia Mocy”, poniższy tekst zawiera spoilery!

Oto kilka przykładów na to, jak filmowa Ciemna Strona Mocy wiąże się z muzyczną Ciemną Stroną Księżyca:

  • gdy Poe Dameron budzi się w sali tortur Kylo Rena, w utworze „The Great Gig in the Sky” padają właśnie słowa Gerry'ego O'Driscolli: „nie boję się śmierci, każdy czas będzie odpowiedni”;
  • te same słowa z tego utworu towarzyszą ostatniej scenie z udziałem Hana Solo;
  • gdy oglądamy nudne i powtarzalne życie codzienne Rey kolekcjonującej stare części, Pink Floyd gra właśnie utwór „Time”;
  • scena, w której Finn przedstawia się Rey jako członek ruchu oporu i tłumaczy jej, że inni wyglądają jak on, zgrywa się z wersem „w końcu jesteśmy zwykłymi ludźmi” w utworze „Us and Them”;
  • ten sam kawałek zgrywa się z Bitwą o Takodanę słowami „Bóg jeden wie, że nie dokonaliśmy takiego wyboru”, a gdy kamera ukazuje Finna włączającego niebieski miecz świetlny Luke'a Skywalkera, David Gilmour akurat wymawia słowa „czarny i niebieski”;
  • ten sam fragment tekstu towarzyszy finałowej walce ubranego na czarno Kylo Rena i walczącej niebieskim mieczem Rey;
  • wers „zabierz łapy od mojej kupki” w utworze „Money” dwukrotnie zgrywa się ze scenami, w których ktoś łapie za miecz świetlny: wpierw Rey chwyta za oręż Luke'a, następnie Han Solo łapie miecz Kylo Rena;
  • tekst utworu „Brain Damage” niemal w całości pasuje do ostatniej sceny filmu, w której Rey dołącza do Luke'a: „Lunatyk jest na trawie, pamięta zabawy, wianki i śmiech, trzyma wariatów w garści”.

Wciąż ciężko uwierzyć, że mamy do czynienia z czymś więcej, niż zbiegiem okoliczności, choć trzeba przyznać, że trochę ich się uzbierało. Jeśli jesteście ciekawi, jak album Pink Floyd brzmi w połączeniu z siódmym epizodem gwiezdnej sagi, poniżej znajdziecie namiastkę tego zestawienia.

Sądzicie, że to przypadek?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele #Gwiezdne wojny #Pink Floyd