26.10.2015 12:26

Rob Halford: Jako gej uważam marines za atrakcyjnych

„Za mundurem panny sznurem”, a za żołnierzami marines heavymetalowy homoseksualny wokalista Judas Priest, czyli Rob Halford.

Rob Halford: Jako gej uważam marines za atrakcyjnych
foto: AP/FOTOLINK/East News; ASSOCIATED PRESS/FOTOLINK/East News

Prawdopodobnie każda gwiazda rocka i metalu byłaby w stanie opowiedzieć morze pikantnych historyjek z backstage'u, hotelu i podobnych miejsc, w których główne role należałyby do zobligowanych tylko na jedno groupies. Działa się magia i realizowały się przeróżne fantazje seksualne.

Rob Halford co prawda nie podzielił się żadnymi wstydliwymi opowieściami, ale zdradził jakich mężczyzn uważa za atrakcyjnych, i z którymi, jak możemy się domyślić, z ochotą by poświntuszył:

"

Jako gej uważam żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej za atrakcyjnych. Jest w nich coś bardzo zmysłowego. Nie wiem gdzie ucieka mój umysł, gdy ich widzę. To wspaniała rzecz, że teraz zarówno geje, jak i lesbijki, mogą służyć w obronie kraju. Sądzę też, że marines są męscy - być może ma to związek z tym, że sam jestem męskim gejem. W mojej podróży jako gej w heteroseksualnym zespole, jako gej w heteroseksualnym świecie metalu, czuję związek z żołnierzami marines. "

Halford dodał, że podziwia oddziały piechoty morskiej również za to, że dzięki nim czuje się bezpiecznie w tym pełnym konfliktów świecie. Wokalista uważa także, że w jednostkach marines, Zielonych Beretów, marynarki, jak i innych siłach zbrojnych na całym świecie, drzemie siła, coś bardzo głębokiego w ich pewności, dyscyplinie i oddaniu.

Jaka jest playlista Halforda?

Frontman Judas Priest podzielił się także informacją o tym, czego słucha przed każdym koncertem, co zagrzewa go do stanięcia na scenie. Jeżeli jest się metalowym bogiem to można słuchać tylko innych przedstawicieli Panteonu ciężkiego grania:

"

Od wielu tygodni są to utwory Ronniego Jamesa Dio. Jego głos jest bardzo inspirujący i potężny. Ożywia mnie przed wystąpieniem przed publicznością z Judas Priest. Sprawia, że moja krew zaczyna szybciej krążyć i wprowadza mnie w odpowiedni nastrój przed koncertem. Słuchając Dio można sobie wyobrazić jaki był w studiu, gdyż jest tak bardzo oddany muzyce. Wszystko brzmi tak jakby nagrał to zaledwie tydzień wcześniej i wypuścił na rynek. "

Halford wyznał także, że ceni gitarzystę Judas Priest, Richiego Faulknera, który zastąpił K.K. Downinga. Uważa, że muzyk uratował zespół i gdyby grupa nie znalazła go w tym kluczowym momencie, to być może nie oglądalibyśmy już jej na żywo. A tak będziemy mogli wybrać się na występ kapeli 10 grudnia 2015 w trójmiejskiej Ergo Arenie.

Szkoda tylko Lady Gagi, której musi być przykro, ze Rob Halford nie wymienił jej wśród swoich inspiracji, chociaż, jak sam twierdzi, z chęcią nagrałby z nią jakiś utwór.

Myślicie, że Halford mógłby powiedzieć o Dio to samo co o marines?

Robert Skowroński
Tagi: #Duperele #Rob Halford