03.03.2017 12:29

Rozpal sobie Lemmy'ego w ogródku

Lider Motorhead doczekał się kolejnego dowodu uwielbienia ze strony swoich kreatywnych i pomysłowych fanów. W tym tkwi... prawdziwy ogień!

foto: Richie Hopson / eyevine / East News + Bóg Pejnta

Odkąd Lemmy Kilmister przeniósł się organizować niekończącą się imprezę w lepszym świecie, miłośnicy jego twórczości co chwila prześcigają się w pomysłach na upamiętnienie swojego idola. Nie ma się co dziwić, muzyk przez lata zapracował sobie na reputację prawdziwej ikony rock'n'rolla i nagrał niezliczone utwory, które zostaną z nami już na zawsze.

I tak fani mogli już przebierać w znaczkach pocztowych, w Serbii miał się pojawić specjalny banknot, powstał ołtarz z witrażem muzyka, figurkę Lemmy'ego, a nawet pluszowa wersja lidera Motorhead. W jego ulubionym Rainbow Bar & Grill stanął zaś naturalnych rozmiarów pomnik. Co jeszcze można wymyślić?

Okazuje się, że coś naprawdę... zionącego ogniem. Pewien holenderski artysta ma bowiem taki pomysł na biznes, że autentycznie: czacha dymi. Sjaak Klein Heerenbrink zajmuje się pod szyldem Kustom Fire Pits produkcją specjalny skrzyń paleniskowych, o których marzyłby każdy metalowiec. Szczególnie o jego najnowszym dziele - Lemmy'ym w postaci prawdziwego boga ognia.

38-letni Holender traktuje swoją pracę artystyczną jako hobby, a wykonanie metalowego, podgrzewanego Lemmy'ego zajęło mu ponad 120 godzin. Ostateczny efekt jego pracy waży około 40 kilogramów. Teoretycznie można składać zamówienia na dzieła Sjaaka, ale sam zaznacza, że na razie nawet nie wie, ile może kosztować wysyłka czegoś takiego...

W każdym razie warto się zastanowić, no bo... popatrzcie sami:

Z czymś takim w ogródku weekendowy grill na pewno nabrałby nowego wymiaru. Pozostaje tylko dogadać się ze Sjaakiem, skrzyknąć kolegów, puścić „Inferno” i rozłożyć się na leżaku z Jackiem Danielsem z Colą w ręku, podziwiając płonącego Lemmy'ego.

Co sądzisz na temat płonącego Lemmy'ego ogrodowego?

Tagi: #Duperele #Lemmy Kilmister