28.12.2015 12:17

Scott Ian: Dzięki Dimebagowi picie wyglądało jak Disney World

Gitarzysta Anthrax, opowiadając o swojej autobiografii „I'm the Man: The Story of That Guy from Anthrax”, powspominał Dimebaga Darrella. Jaki wpływ na jego życie miał muzyk Pantery?

Scott Ian: Dzięki Dimebagowi picie wyglądało jak Disney World
foto: Alfred Nitsch, CC BY-SA 3.0 + April Ashford-Forsythe, CC BY 2.0

Gdy Scott Ian przystępował do tworzenia swojej wydanej w 2014 roku książki, długo wahał się, czy w ogóle powinien ją pisać. Na rynku roiło się w końcu od doskonałych biografii, oddających rock'n'rollowy styl życia z najdrobniejszymi szczegółami. Jaki sens miało pisanie kolejnej pozycji w tym stylu, skoro powstały już „The Dirt” Motley Crue i „The Long Hard Road Out Of Hell” Marilyna Mansona?

"

Postanowiłem skupić się na tym, że ćpanie mi nie wychodziło. Inne zespoły miały zwariowane historie o narkotykach, a ja byłem po prostu nieustępliwym chu*kiem z Queens, który nie umiał mówić „nie” i zdołał dokonać tego wszystkiego ze swoim zespołem. Goście jak Nikki Sixx przetrwali i wyszli z tego jako lepsi ludzie. Ja nie miałem takiej historii, byłem w tym po prostu beznadziejny i to było naturalnie zabawne. "

Gitarzysta Anthrax rzeczywiście nie miałby co się mierzyć z największymi rock'n'rollowymi narkomanami i alkoholikami: sam przyznaje, że zaczął pić dopiero po trzydziestce. Dziś uważa, że być może w ogóle by nie sięgnął po alkohol - a przynajmniej nie po whiskey - gdyby nie wspólna trasa u boku Pantery w 1997 i 1998 roku. Wcześniej, choć praktycznie całe życie obracał się w środowisku pełnym wódki i narkotyków, unikał kontaktów z alkoholem. Jedyną osobą, która była w stanie go nakłonić do picia, był... Dimebag Darrell.

"

Nie chciałem w tym nigdy brać udziału, bo nie byłem w tym dobry. Byłem stałym bywalcem w barach i klubach, ale po prostu nie piłem. Miałem na to okazję, ale nigdy nie byłem zainteresowany. Dopiero Dimebag zmienił mój punkt widzenia. Chciałeś być częścią tego niezależnie czy miałeś 4, czy 80 lat. Dimebag sprawiał, że picie wyglądało jak Disney World. "

Te słowa poniekąd tłumaczą, czemu Scott Ian zawsze tak nie mógł się doczekać, by zobaczyć Dimebaga. Gdyby nie on, pewnie nie powstałby też burbon Anthrax. W 10. rocznicę śmierci gitarzysty Pantery wspominał ich intensywne spotkania, podczas których zawsze działy się niesamowite rzeczy.

"

Był idealnym gospodarzem. Kiedy zacząłem pić Black Tooth, Crown Royal wcale mi nie smakowało, bo było dla mnie za słodkie. Miałem już swoje ulubione whiskey i burbony, piłem tylko dobre rzeczy. Dimebag próbował mnie przekonać, ale stanowczo mu odmawiałem. Więc któregoś razu widzimy się gdzieś przed koncertem i proszę o Black Tooth, a on pokazuje mi, że pod stołem czeka coś na mnie. Zaglądam pod obrus, a tam cała butelka whiskey Maker's Mark. Przygotował to specjalnie dla mnie, bo wiedział, że nie lubię Crowna. Pamiętał o takich sprawach, bo jeśli ktoś nie bawił się odpowiednio dobrze, to i on nie mógł. "

Gitarzysta opowiedział też, czemu nie lubi płyty „State of Euphoria” z 1988 roku. Muzyk stwierdził, że nie ma problemu z połową tego materiału, ale album w dużej mierze nie został dokończony.

"

Spieszyliśmy się, bo mieliśmy na głowie trasę z Iron Maiden i musieliśmy się wyrobić z premierą przed latem 1988 roku. Wiedziałem, że czegoś jeszcze brakuje, że niektórym utworom trzeba było poświęcić jeszcze trochę czasu. Byliśmy wciąż w trakcie procesu twórczego, ale ustaliliśmy, że z naszej strony to tyle i odpuściliśmy. "

Pełny zapis wywiadu ze Scottem Ianem obejrzycie poniżej:

26 lutego 2016 roku na rynek trafi najnowsze wydawnictwo Anthrax, „For All Kings”. To pierwsza płyta z udziałem gitarzysty Jona Donaisa, który zastąpił Roba Caggiano. Album promuje singiel „Evil Twin”. W edycji limitowanej znajdzie się specjalna talia kart.

Jakub Gańko
Tagi: #Dimebag Darrell #Duperele #Scott Ian