02.09.2015 15:54

Sebastian Bach: Rozstanie ze Skid Row było straszne

Pożegnania nie należą do przyjemnych przeżyć. Nawet po latach wspomina się je z rozrzewnieniem, tak jak robi to Sebastian Bach.

Sebastian Bach: Rozstanie ze Skid Row było straszne
foto: SIPA PRESS/East News

Do rozłamu w Skid Row doszło w 1996 roku. Członkowie zespołu pokłócili się o występ przed koncertem Kiss. Część muzyków uważała, że ich grupa jest zbyt rozpoznawalna, aby supportować kogokolwiek. Bach miał inne spojrzenie na tę sprawę i ostatecznie drogi artystów się rozeszły. Po latach wokalista wspomina, że źle przeżył to wydarzenie:

"

To było straszne. Moment, w którym zostałem wylany ze Skid Row był najgorszym w całym moim życiu. Nie mogłem uwierzyć w to, że kochał nas cały świat i nagle nie chcieliśmy już tego razem ciągnąć. Jak to możliwe, że marzenia pięciu gości spełniają się i wszystko w pewnym momencie się urywa. "

Muzyk wspomina, że chwile załamania nachodziły go w różnych momentach. W Boże Narodzenie był ze swoją matką i ciotką w lesie, by narąbać drewna do rozpalenia w kominku. Tam naszły go rozmyślenia o tym, że nie ma bladego pojęcia co dalej zrobić ze swoim życiem. Na szczęście przyszło wybawienie:

"

Moja agencja zaproponowała mi wyruszenie w solową trasę koncertową, która miałaby się zacząć za kilka tygodni. Nigdy nawet o tym bym nie pomyślał, ale zgodziłem się i wszystkie występy zostały wyprzedane. To był rok 1996 i od tego czasu już nigdy nie sięgałem pamięcią do przeszłości. "

Muzyk za to patrzy w przyszłość. Jego najbliższym planem jest wydanie obszernej książki „18 And Life On Skid Row”, która swoją premierę będzie miała prawdopodobnie w marcu 2016 roku. Kolejnym celem będzie nagranie nowej płyty.

Po Bachu wokalistą Skid Row był Johnny Solinger, który jednak odszedł z kapeli, a jego miejsce zajął Tony Harnell. Zespół wraz ze swoim nowym „gardłem” nagrał odświeżoną wersję utworu „18 and Life”.

Czekacie na premierowy materiał od Sebastiana Bacha?

Robert Skowroński
Tagi: #Duperele #Sebastian Bach #Skid Row