18.12.2015 17:32

TOP 10 metalowych kotów

Niby takie słodkie, puchate i miłe. Niby grzecznie podbijają sobie internet uroczymi zdjęciami i śmiesznymi filmami. To jednak zaledwie fragment prawdy o kotach...

TOP 10 metalowych kotów
foto: kadr z wideo

Gdy idziecie spać, planują jak następnego dnia Wam dokopać. Pod pretekstem drzemki snują mroczną konspirację, mającą na celu pozbawienie Was życia. Kiedy tylko zostawicie je same w domu, sięgają po Wasze płyty, kasety i subskrypcje na Spotify. I wtedy zaczyna się dopiero piekło.

Zapatrzone w Dave'a Mustaine'a futrzane fabryki kociego zgiełku i miau-growlu. Nieprzejednani wyznawcy szatana i maniacy Dimmu Borgir, których nie ruszają nawet najostrzejsze brzmienia. Krwiożercze bestie, niezłomni prowodyrzy opętańczego pogo i niespełnieni perkusiści deathmetalowi. Oto cała prawda o Waszych słodkich koteczkach.

Nie wierzycie? Przekonajcie się na własne oczy...

10. Dramatyczne miau

Na początek subtelne podejście kota Howarda, który z pewną dozą kociego liryzmu zaproponował własne partie wokalne do utworu „Shine” grupy Collective Soul. Z niebywałym wyczuciem wpasował się swoim nieśmiałym miauknięciem między riffy zespołu. Nie uzurpował sobie jednak wyłączności na partie wokalne, zwalniając w odpowiednim momencie miejsce dla oryginalnego wokalisty. Z kolei jego majestatyczny obrót głowy może stawać w szranki ze słynnym wideo „Dramatic Chipmunk”.

9. Daj żreć albo będzie Septicflesh

Wiecie, o czym tak naprawdę marzy Wasz kot? Wcale nie o tym, żeby go głaskać po brzuchu przez najbliższy tydzień, ani abyście regularnie sprzątali mu kuwetę. On chce tylko i wyłącznie żreć - w przeciwnym wypadku będzie Wam śpiewał Septicflesh. Spróbujcie zapomnieć o śniadaniu dla swojego kota, a następnie puśćcie mu to specjalne wideo szkoleniowe. Zawiera ono przygotowane przez inne koty plansze karaoke, które umożliwią Waszemu pupilowi wykonanie tytułowego utworu z płyty „Communion” greckich deathmetalowców.

8. Myju Borgir

Przypomnijcie sobie, jak rodzice gonili Was, bo słuchacie za głośno Iron Maiden. Albo babcia chciała wydziedziczyć, bo nie podobała jej się głośna Metallica. Dla ludzi starszej daty to są już muzyczne ekstrema - dla Waszych kotów granice są posunięte o wiele dalej. Popatrzcie na te dwa słodkie kociaki, myjące się w rytm klawiszy „Spellbound (By the Devil)” Dimmu Borgir. To wymarzony soundtrack do podstawowej kociej toalety - sprawdźcie sami na swoich futrzakach.

7. Koci mosh pit

Może to różnica między brutalnym brzmieniem Suffocation a w gruncie rzeczy melodyjnym Dimmu Borgir, jednak miauczące czworonogi nie zawsze reagują tak spokojnie na metalowe dźwięki. Niektóre czują się tylko zachęcone do bezlitosnego pogo - tak jak te miauczące pomioty szatana, skaczące po najdrobniejszy okruch jedzenia. Może się wydawać, że to efekt tęsknoty za panią, ale w ich oczach widać, o co naprawdę chodzi.

6. Następca Dave'a Mustaine'a

Gdy Metallica rozstała się ze swoim rudowłosym gitarzystą, zastąpił go Kirk Hammett. Kto mógłby ewentualnie zastąpić Mustaine'a w Megadeth, gdyby z jakichś powodów postanowił opuścić własną kapelę? Mamy idealnego kandydata. Ten kot z pewnością zdaje sobie sprawę, że - zgodnie ze słowami Davida Ellefsona - melodia basu z utworu „Peace Sells” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych motywów basowych w historii rocka. Jego interpretacja wokalna budzi wielki szacunek. Jak ktoś celnie skomentował wideo na YouTubie: „Catnip Sells... but Who's Meowin'”?

5. Koci Dave Lombardo

Koty to nie tylko doskonali wokaliści - jak zaprezentował ten (dosłownie) puszysty milusiński, mają również doskonałe wyczucie rytmu, które pozwala im osiągać nowe poziomy wirtuozerii, jeśli chodzi o deathmetalowe bębnienie. Popatrzcie na jego podwójną stopę, zwróćcie uwagę na lekkość, z jaką uderza w talerze. To istny Dave Lombardo w skali kociej. A jeszcze to niezachwiane wyluzowanie bijące z jego oczu... Jesteśmy pewni, że po publikacji tego nagrania oferty kocich zespołów metalowych popłynęły w jego kierunku szerokim strumieniem.

4. Meow Metal

Nie wierzycie, że istnieją już kocie zespoły metalowe? Sprawdźcie twórczość zespołu Felis Catus. To doskonały dowód na to, że nie tylko psy dogadują się z ludźmi bez słów. Ten czarno-biały zwierzak o uroczym imieniu Freud nie potrzebuje się nawet malować, by pozować na prawdziwego metalowca. Współkompozytorem materiału jest jego pan, Derek. Duet łączy kocie wpływy ze zwokalizowaną filozofią w jedną, agresywną rzeźnię. Sprawdźcie jak może wyglądać taka współpraca niewinnego człowieka z oddanym szatanowi zwierzęciem.

3. Wspólny projekt kocich gwiazd death metalu

Prawdziwą metalową moc koty okazują dopiero w stadzie. Wspólnie potrafią połączyć siły w istnej supergrupie. Nie zabrakło w niej miejsca dla budzącego grozę, rosyjskiego, niebieskiego wokalisty, wspomnianej już kociej reinkarnacji Dave'a Lombardo czy mniej znanych krzykaczy w najbardziej piskliwym, miauczącym wydaniu. Ten kawałek to koci death metal w pigułce.

2. Krew, flaki i koty

A tu z kolei cała prawda o Waszych potulnych kotkach, które tak chętnie udostępniacie na Facebooku. To krwiożercze bestie, plugawi kombinatorzy i... miłośnicy najbardziej ekstremalnych metalowych zespołów. Mówi Wam coś nazwa Vomitous? Nie szkodzi, po tym krótkim nagraniu już o niej prędko nie zapomnicie. Uwaga! Materiał zawiera treści brutalne i kontrowersyjne, po których nie spojrzycie już na swoje koty tak jak kiedyś. Przedstawione w nim reakcje wegańskich kotów tylko to potwierdzają.

1. Niekwestionowany lider

O najsłynniejszym metalowym kocie z rasy szkockich zwisłouchych już Wam kiedyś opowiadaliśmy - razem ze swoimi deathcore'owymi przyjaciółmi robił rozróbę na kanapie i zanucił demonicznym growlem utwór „Life Of Fear” z repertuaru grupy Lorna Shore. Wiemy, że nigdy nie będziecie mieli go dość, więc zapodajemy od razu wersję na 10 godzin.

Nie zaspokoiliśmy Waszej dziennej potrzeby oglądania zabawnych futrzaków w internecie? Sprawdźcie również naszą galerię kotów metalowców. Możecie też spróbować od drugiej strony i przyjrzeć się słynnym metalowcom w towarzystwie ich miauczących czworonogów. Wolicie psy? Nie ma sprawy, zobaczcie nasze zestawienie metalowych mopsów. 

A Wy chcielibyście pokazać nam jeszcze jakieś kocie, metalowe wideo?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele