11.12.2017 16:47

Top10: Rockowe i metalowe piosenki o masturbacji

Jak wiadomo, do tanga trzeba dwojga. Ale co robić, gdy pożądanie wzywa, a jesteśmy zdani tylko na siebie? Te gwiazdy muzyki znają rozwiązanie.

Top10: Rockowe i metalowe piosenki o masturbacji
foto: EAST NEWS, Pixabay

Rockmani mogą sobie pozować na twardzieli, ale w głębi duszy wszyscy są romantykami. Większość pisanych przez nich piosenek opowiada przecież o miłości, najczęściej damsko-męskiej, czasem między przedstawicielami tej samej płci.

Nie zabrzmi to może zbyt romantycznie, ale ostatecznym celem miłości jest jej fizyczne skonsumowanie. Nie dziwi więc, że równie wiele utworów zainspirowały seks, namiętność i pożądanie. Bywa, że muzycy kreują się wręcz na prawdziwe seks-maszyny także poza sceną, gromadząc wokół siebie armie groupies, nie zawsze pełnoletnich.

Ale jak już dawno odkrył Krzysztof Cugowski, z miłością i seksem jest jak z tangiem – trzeba do nich dwojga. Niestety, nie zawsze jest to możliwe. Czasem obiekt naszych uczuć jest daleko, boli go głowa, albo w ogóle istnieje tylko w sferze marzeń – a pożądanie wzywa. W takich sytuacjach rozwiązanie jest proste.

Masturbacja, czyli „seks w pojedynkę” to w naszej kulturze wciąż temat tabu. Niektórzy uważają ją za coś wstydliwego, grzesznego, niezdrowego czy wręcz niebezpiecznego. Ale nie ma co ściemniać – wszyscy to robią, choć nikt się nie przyznaje. Na szczęście muzycy rockowi pomogli wielu osobom oswoić się z tym tematem, śpiewając o „miłości własnej” w swoich utworach jako o czymś zupełnie naturalnym. Przypomnijmy sobie 10 najciekawszych utworów o masturbacji.

10. Prince – „Darling Nikki”

Piosenka o młodziutkiej nimfomance stała się gigantycznym skandalem za sprawą wersów: „Poznałem ją w hotelu, gdy masturbowała się z magazynem”. Wzmianka o robótkach ręcznych w kawałku megagwiazdy muzyki doprowadziła do powstania nalepki Parental Advisory, która od tej pory ostrzegała rodziców kupujących płyty przed nieprzyzwoitymi i wulgarnymi tekstami (działając równocześnie jak magnes na przekornych dzieciaków).

9. Sebadoh – „Homemade”

Jak każda inna przyjemność, masturbacja może uzależnić, a w niektórych przypadkach stać się nawet sensem życia. Podmiot liryczny utworu amerykańskich indierockowców za bardzo przywykł do „wyciskania soku ze świętej kości”, w efekcie w relacjach z kobietami stał się oziębły. „Nie mogę winić nikogo, oprócz mojej ciekawości, zabrała mi wszystko to, co najlepsze” – szczerze przyznaje.

8. The Who – „Pictures Of Lily”

Masturbacja pełni ważną rolę w życiu nastolatków – jest to czas, gdy hormony buzują jak szalone, a prawdziwe spełnienie seksualne rzadko jest możliwe. Nastoletni bohater utworu The Who zwierza się ze swoich problemów ojcu. Ten znajduje rozwiązanie – daje mu w prezencie plakat z piękną dziewczyną, który ma go, hm, inspirować. Niestety, nie wszystko idzie tak, jak powinno – chłopak zakochuje się w modelce.

7. Nocny Kochanek – „Pigułka samogwałtu”

Z kolei bohater tego kawałka planuje zostać „nocnym kochankiem” w nocnym klubie. Próbuje poderwać piękność przy barze, ale jego plany idą w łeb – dziewczyna wrzuca mu do piwa tajemniczą pigułkę, której skutkiem jest potężna erekcja. Nieszczęsny kochanek nie ma wyboru i musi sobie ulżyć w toalecie.

6. The Police – „The Bed’s Too Big Without You”

Także dla Stinga autoerotyzm ma dość gorzki smak. Masturbacja ma być sposobem zapomnienia o ukochanej, która odeszła. Podmiot liryczny piosenki codziennie próbuje „kochać się z poduszką”, ale nie czuje się z tym dobrze.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Duperele