05.07.2016 14:32

Varg Vikernes: Norweskie więzienia to nie hotele

Były muzyk Mayhem zabrał głos w sprawie stereotypowego postrzegania zakładów karnych w jego ojczyźnie. Czemu uważa, że Anders Breivik ma gorzej niż w tradycyjnym więzieniu?

Varg Vikernes: Norweskie więzienia to nie hotele
foto: kadr z wideo + Bóg Pejnta

Kto jak kto, ale Varg Vikernes w kwestiach więziennictwa może uchodzić za całkiem wiarygodnego specjalistę. Muzyk Burzum spędził blisko 15 lat w zakładach karnych w Bergen, Tønsberg, Ringerike, Trondheim i Tromsø po tym, jak w sierpniu 1993 roku zamordował swojego kolegę z zespołu, Øysteina Aarsetha znanego szerzej pod pseudonimem Euronymous. Odbywając karę nagrał m.in. dwa albumy darkambientowe pod szyldem Burzum.

Biorąc pod uwagę własne doświadczenia na tej płaszczyźnie, Vikernes nie mógł już dłużej słuchać opinii publicznej, powtarzającej, że norweskim więzieniom bliżej do hoteli, szczególnie w kontekście Andersa Breivika, który został zniewolony w jednym z nich na 21 lat po zamachach terrorystycznych z lipca 2011 roku.

W kwietniu 2016 roku norweski sąd orzekł, że izolacja norweskiego ekstremisty jest niezgodna z europejską konwencją praw człowieka i zarządził odszkodowanie w wysokości 330 tysięcy koron (ok. 150 tysięcy złotych). Sprawa od początku budziła kontrowersje i była postrzegana w kategoriach absurdu. Zdaniem ex-basisty Mayhem, zupełnie niesłusznie.

Muzyk zwrócił na wstępie uwagę, że norweskie zakłady karne są bardzo zróżnicowane:

"

Media traktują norweskie więzienia jak jedną placówkę, a one się bardzo między sobą różnią. Mamy bardzo staromodne zakłady, ale i te nowoczesne. I zgadza się, w tych drugich prysznice znajdują się osobno w celach i nawet mają kafelki, ale nie ma to wcale służyć wygodzie więźnia. Tak się robi, ponieważ w ten sposób łatwiej je czyścić i ponieważ łatwiej człowieka odciąć od świata. "

To właśnie ten drugi powód Vikernes podkreśla jako główny sposób uprzykrzenia życia przez norweski wymiar sprawiedliwości. Muzyk zwrócił uwagę, że jeśli więzień ma wszystko wewnątrz własnej celi - telewizor, łóżko, toaletę i prysznic - to nie ma żadnego powodu, by ją opuszczać i spędza w niej 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Może sobie najwyżej pozwolić na jeden, krótki spacer, który i tak odbywa w samotności.

"

Nasze więzienia są oczywiście zupełnie inne. Nie zdarzają się w nich gwałty, jest znacznie mniej przemocy, zdarza się, że mają lepsze jedzenie, ale izolacja jest w nich posunięta do ekstremum. W innych krajach musisz za każdym razem prosić strażnika, by zaprowadził cię pod prysznic, idąc korytarzem możesz zagadać do innych więźniów i tak dalej. Jeśli odbywasz karę tak jak Breivik, utknąłeś w jednym miejscu. "

Varg wyznaje, że w Norwegii wciąż istnieją też klasyczne zakłady karne starego typu, które cechuje bardzo niski poziom utrzymania. Jako ciekawostkę przytacza fakt, że jeśli porówna się statystyki samobójstw np. starego więzienia w Bergen z nowoczesnymi placówkami, wyjdzie na to, że ma w nich miejsce aż do 20-30 razy więcej śmierci. Muzyk nie ma wątpliwości, że to niepodważalny dowód na to, jak nowoczesne więzienia pozbawiają więźniów godności.

"

Pamiętam, że gdy sam siedziałem w więzieniu, widziałem jednego twardego gościa, którego wprowadzano z nowymi skazańcami. Wyglądał, jakby nie robiło to na nim wrażenia. Ale gdy go zamknęli i zobaczyłem go na korytarzu, jak wyprowadzano go na obiad, był cały w nieładzie, rozczochrany. Do czasu kolacji kompletnie się załamał, zaczął płakać i próbował wytargować wyjście z więzienia. Tak właśnie działa odosobnienie - a to był dopiero pierwszy dzień. "

Muzyk przekonuje, że taki rodzaj zniewolenia pozbawia człowieka jakichkolwiek szans na współczucie. Ludzie nie zdają sobie sprawy, na czym polega jego prawdziwa natura i jak wpływa na ludzką psychikę. A ponieważ z zewnątrz może się wydawać, że żyje w luksusowych warunkach, mogą się wręcz naśmiewać ze skazanych - tak jak ma to miejsce jego zdaniem w sytuacji Andersa Breivika.

Pełną opowieść o norweskich więzieniach usłyszycie poniżej:

To nie pierwszy raz, kiedy Vikernes dzieli się swoimi przemyśleniami społecznymi z szerszą publiką. Wcześniej zdarzało mu się już przekonywać, że Obama i Putin są jak Saruman i Sauron, dzielić metodami pedagogicznymi z wykorzystaniem karabinu oraz dawać porady sercowe.

Zgadzacie się z poglądami Varga Vikernesa?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele #Varg Vikernes