03.01.2018 16:14

Według brytyjskiego komika orki z „Władcy Pierścieni” mogłyby słuchać Behemotha

Bill Bailey uważa ostatni album Nergala i spółki za najbardziej metalową płytę, jaką posiada w kolekcji. Jego zdaniem taka muzyka mogłaby rozbrzmiewać przed bitwami w Śródziemiu.

Według brytyjskiego komika orki z „Władcy Pierścieni” mogłyby słuchać Behemotha
foto: Mary Evans Picture Library/EAST NEWS, Romana Makówka/Antyradio.pl

W stworzonym przez J. R. R. Tolkiena uniwersum „Władcy Pierścieni” muzyka odgrywa ważną rolę, choć głównie jest to śpiew a cappella. Są podniosłe pieśni elfów, są wesołe, acz magiczne przyśpiewki Toma Bombadila, coś pod nosem nuci nawet Gollum. Ale nie wiadomo, czy czegokolwiek słuchają orkowie.

Orkowie to wyjątkowo paskudna rasa istot podobnych do ludzi, służących w armiach Saurona i Sarumana. Są agresywni i okrutni, więc z pewnością nie pasowałyby do nich ani wesołe trele Toma, ani eteryczne pienia elfów. A może ekstremalny metal? Znany brytyjski komik Bill Bailey, znany między innymi z satyrycznego programu muzycznego „Never Mind The Buzzcocks” uważa, że idealną muzyką dla orków byłby nasz polski Behemoth.

Bill zapytany przez portal Team Rock o najbardziej metalowy album, jaki posiada, odparł:

"

Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to „The Satanist” Behemotha. Jest tak intensywny, jak to tylko możliwy. Jest wyjątkowy. Takiej muzyki mogłyby słuchać orki przed wyruszeniem na bitwę. "

Album „The Satanist” ukazał się w 2014 roku. Behemoth właśnie pracuje nad jego następcą w studiu. Może Nergal powinien pomyśleć o jakimś utworze zainspirowanym „Władcą Pierścieni” bądź „Hobbitem”?

Maciej Koprowicz
Tagi: #Behemoth #Duperele #Władca Pierścieni