08.03.2016 14:27

Wokalista Bring Me The Horizon uczy babcię screamingu

Ta sztuka wcale nie jest prosta. Zobaczcie, jak wokalista kapeli sprawdził się w roli nauczyciela.

Wokalista Bring Me The Horizon uczy babcię screamingu
foto: kadr z wideo

Czy Wy również często słyszeliście od rodziców, żeby ściszyć tych szarpidrutów, bo łomot w domu jest nie do zniesienia? Starsi zrywali plakaty z wytatuowanymi facetami i krzyczeli, gdy ostatnie pieniądze wydawaliście na płytę ulubionego zespołu?

Po co ta nienawiść, po co ta złość? Konflikty tego typu wynikają z nieznajomości tematu, bo nie ma sporo przedstawicieli starszych pokoleń, którzy rozumieliby co Wam w duszy gra. Najlepiej jest więc, gdy zmartwiona babcia przekona się na własnej skórze, że nie taki diabeł straszny jak go malują i metal też jest dla ludzi.

Młodsze pokolenie stara się przekonać starszych do mocnego grania i w konsekwencji okazuje się, że nie wszystkie babcie są łagodnymi kobietami, które starają się wcisnąć w Was jak najwięcej jedzenia i założyć kolejną warstwę ubrań. Coraz więcej poczciwych pań przekonuje się do metalu. Pewna grindcore'owa babcia już rozkręca swoją karierę i pokazuje, że wiek nie ma znaczenia jeśli chodzi o prawdziwą miłość do ostrych brzmień. Teraz kolejna starsza pani przeszła na ciemną stronę mocy za sprawą Bring Me The Horizon.

W ramach programu „Ant & Dec's Saturday Night Takeaway” pewna szalona babcia Nana Barb postanowiła, że chce poznać muzyków ulubionej kapeli swojego wnuczka. Kobieta dostała się na backstage Bring Me The Horizon i pogawędziła sobie z artystami. Oczywiście wyjaśniła im powód swojej wizyty wyciągając fotografię swojego kochanego wnusia i wiernego wielbiciela zespołu.

Nie obyło się również bez lekcji śpiewu i jak na początkującego ucznia babcia poradziła sobie całkiem przyzwoicie. Kobieta próbowała wywrzeszczeć imię wokalisty i okazuje się, że nie jest to wcale taka łatwa sztuka:

Pod koniec muzycy postanowili zrobić wspólne zdjęcie na pamiątkę, w końcu nieczęsto zdarza się spotkać taką uroczą babcię, która może niekoniecznie kuma o co chodzi z tym wyżywaniem się na garach, ale nie boi się poznać nowych brzmień. Nie zdziwimy się, jeśli na następny koncert Bring Me The Horizon wnuczek przyprowadzi swoją babcię.

Artyści podczas tego spotkania zachowywali się jak grzeczne aniołki, aż trudno ich poznać, bo jak wiadomo podczas koncertów zamieniają się w sceniczne bestie. Polscy fani będą mogli się o tym przekonać na własne oczy podczas 22. Przystanku Woodstock, który odbędzie się w dniach 14-16 lipca 2016 roku.

Ostatnio o Bring Me The Horizon było dosyć głośno ze względu na incydent, który miał miejsce podczas ceremonii wręczenia nagród NME Awards 2016 w Austin w Texasie. Podczas wykonywania utworu „Happy Song” Oli wskoczył na stół, przy którym siedziała załoga Coldplay. Najprawdopodobniej Sykes chciał się w ten sposób zemścić za to, że okładka ostatniej płyty brytyjskiej kapeli zatytułowana „A Head Full of Dreams” jest bardzo podobna do grafiki albumu Bring Me The Horizon.

Jak oceniacie lekcję screamingu według wokalisty Brind Me The Horizon?

Aleksandra Degórska
Tagi: #Bring Me The Horizon #Duperele