11.01.2017 10:57

Znienawidzony biznesmen posiada niewydany materiał Nirvany?

Jeden z najbardziej znienawidzonych ludzi w Stanach Zjednoczonych właśnie dał kolejny powód, by nie darzyć go sympatią. Fani Kurta Cobaina - czytajcie dalej.

Znienawidzony biznesmen posiada niewydany materiał Nirvany?
foto: ROGER SARGENT / Rex Features / East News

Martin Shkreli to amerykański przedsiębiorca, który zasłynął na świecie swoją arogancją i bezlitosnym nastawieniem do interesów. Według niektórych to prawdziwy diabeł wcielony, innym wystarczy nazywanie go uosobieniem wszystkiego, co najgorsze w kapitalizmie. Biznesmen zasłużył sobie na to miano przede wszystkim działaniami na rynku farmaceutycznym, takimi jak np. drastyczne podniesienie cen leków na HIV.

Shkreliego nienawidzą również melomani, a to za sprawą jego przebogatej kolekcji muzycznej, na którą może sobie pozwolić dzięki astronomicznym dochodom. W jego zbiorach znajduje się m.in. „Once Upon A Time In Shaolin” Wu-Tang Clanu. To nagrywany przez lata w sekrecie rarytas legendy hip-hopu, który został wydany w zaledwie jednym egzemplarzu, a następnie wystawiony na aukcję.

Hip-hopowcy zastrzegli sobie, że zwycięzca nie może udostępnić materiału w celach komercyjnych przez blisko sto lat. Fani grupy wymyślili więc, że urządzą zbiórkę w serwisie crowdfundingowym, a następnie wrzucą materiał do bezpłatnego pobrania w sieci. Niestety, ich ofertę przebił właśnie Martin Shkreli, oferując za nagrania rekordowe 2 miliony dolarów. Obiecał jednocześnie, że udostępni album, o ile Donald Trump zostanie prezydentem USA.

Co to wszystko ma wspólnego z Nirvaną? Otóż biznesmen zasugerował w internetowej transmisji na swoim oficjalnym Facebooku, że posiada w swoich zbiorach również niepublikowaną muzykę zespołu Kurta Cobaina. Pozwolił sobie też na dość nietypową obserwację odnośnie wokalisty...

"

Myślę, że Kurt Cobain by mnie uwielbiał, gdyby jeszcze żył. Tak naprawdę jesteśmy do siebie całkiem podobni. Obaj mamy buntownicze nastawienie. Rozmawiałem nawet z Courtney Love. "

Na sugestię, że przedsiębiorca miałby być uosobieniem wszystkiego, czego lider Nirvany nienawidził, Shkreli odpowiedział argumentem, że przecież muzyk gardził homofobią czy rasizmem. Z kolei na zarzut o to, że reprezentuje interesy korporacji, odparł, że przecież sam Cobain był ich częścią, co udowodnił, „sprzedając się” wytwórni Geffen.

Tak czy inaczej, mimo że Donald Trump faktycznie objął prezydenturę Stanów Zjednoczonych, Shkreli do dziś nie udostępnił płyty Wu-Tang Clanu, choć nadal twierdzi, że może to jeszcze zrobić. Czy podzieli się również niepublikowanymi nagraniami Nirvany? Czy w ogóle je tak naprawdę posiada? Być może tylko pogrywał ze swoimi rozmówcami - byłoby to w pełni w jego stylu.

Pełną rozmowę z biznesmenem obejrzycie poniżej:

Wierzycie w jakiekolwiek słowa Martina Shkreliego?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele #Nirvana