23.05.2017 13:17

Zobaczcie występ naprawdę mocno pijanej blackmetalowej kapeli

Ta grupa chyba nie zna słowa „stop”... panowie trochę przesadzili z alkoholem, ale mimo wszystko dzielnie próbowali oczarować metalową publiczność.

Zobaczcie występ naprawdę mocno pijanej blackmetalowej kapeli
foto: kadr z wideo

Wódko pozwól żyć! W sumie to nic dziwnego, że muzycy lubią zajrzeć do kieliszka, trudno wskazać jakiegoś artystę, który nie jest uzależniony. Historia muzyki zna sporo opowieści o tym, kto ile mógł wypić i konkurencję zostawiał w tyle zdecydowanie Lemmy Kilmister, u którego w żyłach zamiast krwi płynęła whisky.

Fińska kapela Azazel też wie jak się dobrze bawić, ale najwidoczniej trochę przesadziła przed koncertem w ramach Steelfest Open Air. Jak wiadomo w Finlandii nie jest za ciepło i mieszkańcy często sięgają po wysokoprocentowe trunki, żeby jakoś dać sobie radę z zimnymi temperaturami. Mamy jednak maj i zrobiło się ciepło, nie ma więc nic lepszego od jednego zimnego piwka... albo dwóch... albo i jeszcze więcej. 

W konsekwencji gitarzysta Azazel ledwo trzymał się na nogach, wokalista o mały włos nie zgubił spodni nie rozstając się z butelką. Co więcej w 8 minucie nagrania możecie obejrzeć, jak gitarzysta spektakularnie spada ze sceny, zaś publiczność namawia frontmana do tego, żeby zdjął jednak spodnie.

To się nazywa spektakularne show:

Pewnie zespół wolałby, żeby zagraniczne serwisy pisały o nim w bardziej pozytywnym kontekście, ale tak naprawdę każda reklama jest dobra. Może kapela wyciągnie wnioski i następnym razem przed sięgnięciem po butelkę zastanowi się jaki to będzie miało wpływ na jakość występu...

Aleksandra Degórska
Tagi: #Duperele