13.08.2017 08:56

Alice Cooper i Powerwolf na Wacken Open Air 2017 [GALERIA]

Niekwestionowany król horror rocka, Alice Cooper oraz Kaznodzieje Nocy, niemiecki Powerwolf, wystąpili ostatniego dnia tegorocznego Wacken Open Air. Trzeba przyznać, że oba składy dały chyba najbardziej widowiskowe i szalone koncerty, a ilość kostiumów, rekwizytów i pirotechniki nie zawiodła nawet najbardziej wymagających widzów.

Alice Cooper i Powerwolf na Wacken Open Air 2017 [GALERIA]
foto: Romana Makówka

Niemiecka maszyna Powerwolf ma niezliczone rzesze fanów w Polsce. Generalnie za brak szacunku do Powerwolfa w Polsce grozi śmierć poprzez wypchanie. Ich koncerty zawsze realizowane są z ogromnym rozmachem, w pełnych makijażach à la miś panda, kostiumach wyjętych żywcem z jednego z filmów Coppoli i z pełnym asortymentem kościelnych gadżetów. Za każdym razem scena zamienia się w satanistyczną kaplicę, w której zespół odprawia swoje świętokradczo - seksualne misterium.Teksty Powerwolf obfitują w hektolitry krwi i typowe elementy rumuńskiego folkloru. Słowem-kluczem jest celebrowanie erekcji i epickie już w przypadku Synów Wilka „Halleluja!”, przewijające się w każdej piosence niczym inwektywa na „k”, której niektórzy używają charakterze przecinka. Przez kilkanaście lat Powerwolf stworzył własny, charakterystyczny styl, w którym powermetalowe elementy całkiem zgrabnie mieszają się z gotycką, mroczną aurą i przerażającymi opowieściami. Wszystko poparte jest znakomitym warsztatem muzyków. Wokalista zespołu, Attila Dorn jest absolwentem Królewskiej Akademii Muzycznej w Bukareszcie, gdzie przez lata szkolił swój operowy głos. Artysta ma również wyłączność na pisanie charakterystycznych tekstów Powerwolfa, a romantyczne kwiatki w stylu „Resurrection by erection, raise your phallus to the sky” przestały już kogokolwiek dziwić.Antyradio.pl jako jedyna ekipa miała możliwość sfotografowania koncertu Powerwolfa bezpośrednio ze sceny.

Zobaczcie jak wypadł Powerwolf podczas tegorocznego Wacken Open Air

Setlista prezentowała się następująco:

1.Blessed & Possessed
2.Army of the Night
3.Coleus Sanctus
4.Amen & Attack
5.Dead Boys Don't Cry
6.Sacred & Wild
7.Armata Strigoi
8.Let There Be Night
9.Resurrection by Erection
10.Werewolves of Armenia
11.All We Need Is Blood
12.Sanctified With Dynamite
13.We Drink Your Blood 

Vincent Damon Furnier, znany bardziej jako Alice Cooper, pojawił się najpierw na konferencji prasowej zorganizowanej przez 
Organizatorów festiwalu. Trochę opowiedział o swoim najnowszym albumie zatytułowanym "Paranormal", swoich poprzednich koncertach na Wacken oraz o Fundacji Wacken, organizacji non-profit, która poświęca się wspieraniu muzyki hard rockowej i heavy metalowej na świecie. Piosenkarz przekazał Fundacji czek na sporą sumę, co spotkało się z ogromnym aplauzem zgromadzonych na konferencji dziennikarzy i gości, w tym przyszłorocznych gwiazd - Doro i Rolfa Kasparka (Running Wild).

Nieco po godzinie 19.00, człowiek który o mało nie zabił samego Elvisa Presleya, pojawił się na największej ze scen Wacken Open Air. Tym samym rozpoczęło się mroczne misterium, rodem z horrorów klasy B. Duszenie pielęgniarek, zarzynanie, przebijanie statywem od mikrofonu kamerzysty, ćwiartowanie niemowląt, elementy nekrofilii, gilotynowanie, kilkumetrowy Frankenstein i hektolitry krwi. Korowód straszydeł paradujący po scenie, okraszony niemal samymi evergreenami.
Imponująca setlista zawierała bowiem utwory z nieśmiertelnymi "Poison" i "Ace of Spades" na czele:

1.Brutal Planet
2.No More Mr. Nice Guy
3.Under My Wheels
4.The World Needs Guts
5.Woman of Mass Distraction
6.Guitar Solo (Nita Strauss)
7.Poison
8.Halo of Flies
9.Feed My Frankenstein
10.Cold Ethyl
11.Only Women Bleed
12.Paranoiac Personality
13.Ballad of Dwight Fry
14.Killer
15.I Love the Dead
16.I'm Eighteen
17.School's Out
18.Ace of Spades (Motörhead cover) 

Nie na próżno piosenkarz został sklasyfikowany na 32. miejscu listy 100 najlepszych wokalistów wszech czasów według Hit Parader oraz na 7. miejscu listy 50 najlepszych heavymetalowych frontmanów wszech czasów według Roadrunner Records. Alice w trakcie makabrycznego, prowokacyjnego, pełnego śmierci, przemocy, koszmarów sennych i skojarzeń seksualnych koncertu udowodnił, że król jest jeden i pomimo wieku (prawie 70 lat), szybko tronu nie odda.

Na Wacken Open Air wystąpili miedzy innymi Manson, Megadeath, Paradise Lost,  Apocalyptica oraz Lacuna Coil i Trivium.

Romana Makówka
Tagi: #Alice Cooper #Koncerty #Romana Makówka #Wacken Open Air