19.06.2017 13:43

Coldplay w Warszawie [RELACJA + GALERIA]

To był bez wątpienia najbardziej kolorowy koncert, jaki kiedykolwiek odbył się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Za sprawą grupy Coldplay miejsce nabrało prawdziwie tęczowych barw i zmieniło się w szalony wir pełen świateł i kolorowego konfetti.

Coldplay w Warszawie [RELACJA + GALERIA]
foto: Aleksandra Degórska / Antyradio.pl

Grupa zagrała w niedzielę 18 czerwca 2017 roku w Warszawie i zaprezentowała praktycznie wszystkie największe hity nagrane w czasie trwającej już 20 lat kariery. Zespół porwał publiczność również za sprawą bajecznie kolorowych świateł i animacji wyświetlanych na ekranach. Każdy z gości otrzymał także bransoletkę, która w ustalonym momencie sama się aktywowała sprawiając, że stadion rozbłysnął kilkunastoma tysiącami migających światełek.

Tuż przed koncertem publiczność głośno klaskała i postanowiła zachęcić zespół do wyjścia na scenę robiąc przy tym meksykańską falę. Koncert rozpoczął się od wideo dwóch fanek Coldplay z Ostrowa Wielkopolskiego, które powitały zespół w Warszawie. Wydarzenie otworzył numer „A Head Full of Dreams” z fragmentem przemówienia Charliego Chaplina, podczas którego nie zabrakło charakterystycznej animacji z kolorowych kółek, znanej z okładki najnowszej, wydanej w 2015 roku płyty - starożytnego symbolu, kwiatu życia. Cała scena zalśniła od świateł i fajerwerków, zaś z góry posypał się deszcz konfetti - kolorowych jaskółek z bibuły.

Podczas drugiego utworu, „Yellow”, z pierwszego w karierze zespołu albumu „Parachutes”, wydanego w 2000 roku, wszystkie opaski na nadgarstkach zebranych zaczęły migać na żółto, a w czasie „Every Teardrop Is a Waterfall” publiczność ponownie się ożywiła i zaczęła skakać nawet na trybunach.

Kawałek „Paradise” okazał się prawdziwie kolorową bombą. Opaski robłysły wszystkimi kolorami, a Chris Martin miał okazję przekonać się, że dla polskiej publiczności Stadion Narodowy stał się podczas niedzielnego wieczoru prawdziwym rajem. Singiel „Clocks”, który przez długi czas miał status największego przeboju Coldplay, rozpalił scenę na czerwono, a z kolei podczas intro do utworu „Magic” fani mieli okazję obejrzeć krótki pokaz laserów. Potem nastąpiło istne szaleństwo, a cały stadion dosłownie oszalał od ilości kolorów. Jednak nie był to koniec niespodzianek! Na „Adventure of a Lifetime”, który święcił triumfy na listach przebojów na przełomie 2015 i 2016 roku, na widownię zostały wypuszczone wielkie kolorowe balony, które częściowo unosiły się, a po chwili opadały wprost w ręce ucieszonych widzów. Nie zabrakło też numeru „Princess of China”, nagranego przez zespół wspólnie z Rihanną. I chociaż wokalistka nie pojawiła się na scenie w Warszawie, to jednak chyba nikt z zebranych nie był tym faktem zawiedziony.

W drugiej połowie widowiska Chris Martin wraz z Jonnym Bucklandem, Guyem Berrymanem i Willem Championem przeszli na malutką scenę znajdującą się pośród publiczności i bliżej trybun, aby zagrać akustyczne wersje „In My Place” i „Don't Panic”, oraz na specjalną prośbę wysłaną wcześniej przez jedną z fanek numer „Us Against the World”. Całe wydarzenie zakończyło się singlem „Up&Up”.

Chris Martin udowodnił, że ma w sobie niespożyte pokłady energii - wokalista i gitarzysta biegał na scenie, skakał z polską flagą i machał do publiczności, zachęcając wszystkich zebranych do klaskania i śpiewania. Zwłaszcza przy kawałku „Viva la Vida” zebrani mieli okazję udowodnić, że znają teksty Coldplay na pamięć. Nie zawiodła również polska publiczność.

Fani, którzy kilka godzin czekali pod stadionem, aby zająć miejsca najbliżej sceny, przynieśli ze sobą wycięte maski małp oraz plakaty. Tradycyjnie nie zabrakło także wianków, które od kilku lat są obowiązkowym elementem letnich festiwali. Zaś Chris Martin zapewnił, że na pewno wróci do Polski z kolejnym koncertem i dodał, że trzyma kciuki za kariery młodych muzyków, którzy na pewno są obecni wśród widzów.

Przed koncertem Coldplay miała też okazję zaprezentować się Tove Lo, która rozpoczęła swój występ od kawałka „True Disaster”, a następnie zaśpiewała m.in. „Habits” i „Talking Body”.

Byliście na koncercie Coldplay na Stadionie Narodowym? 

Justyna Kierzkowska
Tagi: #Coldplay #Galeria #Koncerty