18.12.2016 12:03

Łąki Łan w Warszawie [GALERIA]

17 grudnia 2016 roku w warszawskim klubie Stodoła nastała wiosna. Wszystko dzięki kapeli Łąki Łan, która kolejny raz udowodniła, że potrafi rozruszać dosłownie każdego.

foto: Aleksandra Degórska / Antyradio.pl

Zespół wydał 18 listopada 2016 nowy krążek zatytułowany „Syntonia” i w ramach promocji tego wydawnictwa zaplanował trasę koncertową. Takim sposobem trafił w sobotę do Warszawy, gdzie spowodował, że atmosfera dosłownie zawrzała. 

Na widowni panowała bardzo luźne i przyjazne nastroje. Ludzie wykrzykiwali nazwę zespołu, a gdy ten w końcu pojawił się na scenie to krzyk publiczności stał się po prostu nie do zniesienia. Łąki Łan postanowił od samego początku do końca koncertu dawać z siebie wszystko i nie było ani momentu wytchnienia – nawet podczas tych spokojniejszych numerów fani energicznie bujali się w rytm muzyki.

Klub Stodoła tłumnie wypełnili fani z wiankami na głowie, przedziwnymi czapkami czy w kombinezonach tygrysów. Nie zabrakło też bajkowych elfów – jeden z fanów przez cały koncert skakał z przyczepionymi dziecięcymi skrzydłami motyla i chyba tylko cud sprawił, że nie odleciały one w trakcie szalonej zabawy. Podczas występu Łąki Łan panował naprawdę duży ścisk, choć większość fanów tym się nie przejmowała. Byli nawet ranni – jeden ze słuchaczy miał zakrwawione plecy; najwidoczniej jakaś „tygrysica” musiała wbić w niego swoje pazury.

Koncert rozpoczął się od kawałka „Bombaj” z najnowszego wydawnictwa. W zasadzie zarówno nowe utwory, jak również znane hity spotykały się z podobną euforią publiczności. Już od pierwszego numeru czuć było, jak podłoga Stodoły drży, bowiem tłum zaczął skakać w rytm muzyki. Na koncercie Łąki Łan trzeba naprawdę mieć dobrą formę, bo praktycznie przez większość czasu tłum dosłownie zmusza wszystkich do skakania bez przerwy.

Zobaczcie, jak wypadł warszawski koncert Łąki Łan:

W setliście pojawiło się sporo utworów z płyty „Syntonia” m.in. „Pola Ar”, „Mucha Nie Siada”, „To Remember” czy „Syntonia”. Ze starszych przebojów nie mogło oczywiście zabraknąć „Lovelock”, „Jammin’” czy „Pleń”, podczas którego wokalista poprosił, aby każdy słuchacz przytulił kogoś obcego. Co rusz za wodzireja robił perkusista, który sympatycznie zagadywał publiczność. Zespół pożegnał się z publicznością numerem „Łan Pała” i oczywiście nie zabrakło charakterystycznej tabliczki ze znanym wszystkim sloganem. Co więcej, widownia została zasypała białym konfetti, które miało symbolizować śnieg.

Oczywiście bis był zaplanowany i muzycy pochwalili się swoimi umiejętnościami improwizując. Na scenie pojawili się również specjalni mali goście, którzy wsparli perkusistę. Na dokładkę usłyszeliśmy zwariowaną „Propagandę” i elektroniczne szaleństwo w postaci „Selawi”. Gdy wszyscy myśleli, że to już definitywny koniec koncertu, zespół uderzył w gości ścianą dźwięku wraz z ostatnim utworem „Luźny Łan”. Nie było innego wyjścia, nie miało znaczenia, że wszyscy już ledwo oddychali w dusznej Stodole, trzeba było tańczyć dalej do upadłego.

Należy również wspomnieć o supporcie Mamadou & Sama Yoon, który wprawił publiczność w taneczny nastrój dzięki przyjemnym dźwiękom reggae i ethno folku. Obejrzyjcie, jak kapela wypadła przed warszawską publicznością:

Jeśli masz zły humor, przy którym już naprawdę nic nie pomaga to Łąki Łan jest niezawodnym sposobem na zbombardowanie umysłu dużą dawką pozytywnej energii. Artyści reprezentują bardzo wysoki poziom – usłyszeliśmy świetne solówki gitarowe, funkowy bas, pulsującą perkusję i dużo elektroniki. Warto dodać, że muzycy potrafią podać to w bardzo przyjemnej formie i z uśmiechem na twarzy.

Nie sposób bowiem się nie uśmiechnąć, gdy wokalista pije z konewki w kształcie żaby czy rzuca banany i kwiaty prosto w publiczność. Po zakończeniu koncertu miało się wrażenie, że choć nogi bolą niemiłosiernie, to jednak baterie zostały załadowane na następne tygodnie. Ludzie nagle stali się dzieciakami, które bawiły się przy fruwającym białym konfetti. Ale właśnie chyba o to chodzi, żeby na moment przestać przejmować się całym światem i po prostu dobrze bawić się przy równie dobrych dźwiękach.

Byliście na warszawskim koncercie Łąki Łan?

Tagi: #Galeria #Koncerty #Łąki Łan