26.07.2017 11:39

Red Hot Chili Peppers w Krakowie [RELACJA + GALERIA]

Kalifornijczycy wystąpili 25 lipca 2017 i rozgonili ciemne, deszczowe chmury nad Stadionem Cracovii. Obejrzyjcie zdjęcia, by poczuć atmosferę, która panowała na tym koncercie.

Red Hot Chili Peppers w Krakowie [RELACJA + GALERIA]
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

Fani dobrze wiedzieli, czego należy spodziewać się po Red Hot Chili Peppers. Muzycy mają w sobie więcej energii niż niejeden nastolatek i na scenie nie znają żadnych granic. O ich wieku świadczą tylko zmarszczki. Stadion w Krakowie był wypełniony po brzegi fanami w koszulkach z logo zespołu, którzy niecierpliwie czekali, aż wybije 20:30, gdy planowo na scenie miał pojawić się zespół.

Pierwsze, co rzucało się w oczy, gdy wchodziło się na teren imprezy to niesamowita scena z licznymi telebimami w kształcie kół. W trakcie koncertu pokazywano na nich nie tylko muzyków, jak również kolorowe wizualizacje. Nie zabrakło też kolorowych świateł, które dosłownie raziły publiczność.

W końcu na scenie pojawili się sprawcy całego tego zamieszania - muzycy wskoczyli na scenę, by wykonać instrumentalny kawałek podgrzewając atmosferę. Gdy dołączył do nich Anthony Kiedis formacja wykonała „Around the World” i rozpętała dosłownie burzę.

Obejrzyjcie zdjęcia z występu kapeli:

Koncert odbył się w ramach promocji najnowszego krążka „The Getaway” w związku z czym w setliście znalazły się kawałki z tego właśnie wydawnictwa. Publiczność usłyszała takie nowe numery, jak „Dark Necessities”, „Sick Love”, „Go Robot” czy „Goodbye Angels”.

Kawałki dobrze korelowały ze starszymi hitami, których nie mogło zabraknąć podczas koncertu, jak chociażby „Under the Bridge”, „Californication” czy „Dani California”. Co więcej zespół odkurzył starsze utwory - mowa tutaj o „Aeroplane”, „Pea”, jak również zagrał cover The Stooges „Search and Destroy”.

Trzeba przyznać, że Red Hot Chili Peppers ma naprawdę oddanych fanów, którzy szaleli na koncercie do upadłego i śpiewali wszystkie kawałki - zarówno te starsze, jak i nowsze. Zobaczcie, jak publiczność bawiła się na tym występie:

Tak naprawdę w tym zespole nie ma jednego frontmana - jak wiadomo Flea jest prawdziwym ogniem na scenie, często jammował z Joshem Klinghofferem, który wydaje się żyć w swoim własnym zwariowanym muzycznym świecie. Chad Smith walił w bębny z całej siły i ciągle rzucał pałeczki w stronę publiczność, zaś Anthony Kiedis udowodnił, że jego głos w ogóle się nie starzeje. Emerytura? Ci panowie na pewno jeszcze długo będą występować na scenie i zarażać swoją energią.

Aleksandra Degórska
Tagi: #Galeria #Koncerty #Red Hot Chili Peppers #Romana Makówka