Dzięki prostej muzyce gitarowej mocno osadzonej w tradycji punk rocka lat 70 oraz tekstom opisującym problemy, z jakimi na co dzień borykają się szarzy, zwyczajni ludzie grupa szybko zdobyła zaufanie punkowej publiczności. Pierwszy koncert odbył się w maju 1988 r. na jednym z lokalnych przeglądów. Wkrótce Proletaryat został zakwalifikowany do konkursu Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie. W 1988 roku nagrane zostaje demo zatytułowane "Revolt", które wyszło w niezależnej firmie Kaszana Warsaw Factory, a podobno nawet za granicą. Wydawnictwo zainteresowała znanego realizatora dźwięku Andrzeja Puczyńskiego (ex-Exodus), który zaproponował grupie rejestrację płyty. W trakcie sesji Proletaryat pojechał do Jarocina, skąd wywiózł nagrody publiczności i dziennikarzy. Teksty z pierwszej płyty, w rodzaju Chlajmy dobrze pokazują, że Proetaryat potrafił wtedy wypośrodkować między poważnymi treściami a kpinami. Nie był to jednak rockowy kabaret. Chodziło o to, żeby dotknąć poważnych problemów, ale też trochę zakpić. To samo z Zostanę żołnierzem: tak bardzo chcę pójść do wojska, wezmę karabin i będę strzelał do ludzi...
Niechcący zastał pobity też swoisty rekord, bo zostały wydane dwie płyty w jednym roku. Na dodatek pod tą samą nazwą... Najpierw wyszła płyta druga, a potem pierwsza. Wydawca się nie wyrobił - czy czasowo, czy finansowo. Sprzedali "dwójkę" Polskim Nagraniom i one wydały ją na kompakcie. Jedynka ukazała się na kompakcie później, już w Izabelinie. A na kasetach kolejność była zachowana. Pierwsza płyta miała swój tytuł: Proletariat przez "i". Druga nie nazywała się w ogóle. Drugi Proletaryat od koloru okładki przez fanów zwany jest Czerwonym. Obie płyty, pierwsza i druga, są nie najlepiej nagrane. Strasznie dziwnie brzmią gitary.
W grudniu roku 1990 zespół uczestniczył w Zadymie na warszawskim Torwarze, w październiku 1991 r. wystąpił w Poznaniu (co udokumentowała kaseta Proletaryat In Concert wypełniona kompozycjami z dwóch poprzednich płyt). Miesiąc później zadebiutował na katowickich Odjazdach, które odwiedzał jeszcze trzykrotnie. Do Jarocina w następnym roku pojechał już bez perkusisty Z. Marczyńskiego, którego wymienił Piotr "Zwierz" Pniak. Z nowym perkusistą grupa brała udział w trasach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w styczniu 1993 r. występując w poznańskim finale. W marcu 93 Proletaryat nagrał (z gościnnym udziałem gitarzysty Kobranocki Adama "Burzy" Burzyńskiego) album Czarne szeregi. Płyta jest w zasadzie podporządkowana jednej idei. Teksty charakteryzowały się bezpośredniością wypowiedzi - krytykując instytucję Kościoła (Czarne szeregi, Co jest), piętnując bezmyślność władz (Wystarczy iskra), czy też komentując wojenną sytuację w Jugosławii (W imię nieważnych spraw). Jest to płyta z potężnie brzmiącymi gitarami i wyjątkowo "potężnie" śpiewającym Olejem.
Po wydaniu Czarnych szeregów Proletaryat ruszył wraz z Vaderem w trasę wiodącą po klubach największych miast Polski. Mimo swej odrębności stylistycznej obie grupy spotykały się ze znakomitym przyjęciem. Tournee to zaowocowało albumem Live 93, wydanym na początku 1994 rok. W dopełniającym ówczesny koncertowy program Proletaryatu No Woman No Cry Boba Marleya zaśpiewali w chórkach Peter i Docent z Vadera.
W listopadzie 1994 ukazał się album IV. Płyta ta przyniosła utwory powolniejsze i cięższe, przekraczające granice heavy metalu, nadal jednak posiadające wyraźnie zarysowaną linię melodyczną. Największym powodzeniem z IV cieszyła się pierwsza w dorobku Proletaryatu ballada Przemijanie. Zwracał również uwagę rapowany utwór Na wznak. Po wydaniu płyty grupa odbyła grudniowe tournee razem z zespołem Gdzie Cikwiaty. W październiku 1995 r. do zespołu powrócił R. Szymański. I już z nowym-starym perkusistą, a także z gitarzystą Piotrem Zalewskim Proletaryat w pięcioosobowym składzie wziął udział w Odjazdach oraz pojechał w trasę jako gość Vadera (obok Sweet Noise i Testora).
Z początkiem 1996 roku R. Szymański i P. Pniak zamienili się miejscami, a ponadto odszedł P. Zalewski - w związku z czym Proletaryat powrócił do rozmiaru kwartetu. Jesienią tegoż roku ukazała się płyta Zuum, pod względem stylistycznym zbliżoną do Czarnych szeregów, zaś pod względem brzmieniowym do IV. Pod koniec roku 1996 P. Pniaka zastąpił Robert "Mały" Hajduk.
W 1999 r. ukazał się album Made In U.S.A., na którym zespół powrócił do punk rocka. W trakcie sesji nagraniowej z zespołem współpracował gitarzysta Ireneusz "Zuba" Zugaj (eks-Squaw). Zuba odszedł z zespołu w październiku 2003 roku.
Dyskografię Proletaryatu uzupełnia składanka „The Best Of” wydana w 1997 r. z okazji dziesięciolecia grupy, zawierająca wybór najsłynniejszych utworów, uzupełnionych dwoma odrzutami z sesji Zuum (U mnie dobrze i Nie w głowę).
W listopadzie 2003 roku, z okazji 15-lecia zespołu, ukazał się absolutny unikat - reedycja płyty Revolt. Na płycie znalazły się utwory nagrane 14 lat temu, a także nigdzie nie publikowany materiał nagrany w ostatnim czasie. CD REVOLT wydany został własnym sumptem z ogromną pomocą przyjaciół i życzliwych ludzi, bez których projekt ten nigdy by się nie udał.
Działalność pozaproletaryacka członków kapeli: Olej zaśpiewał na płycie Piersi i Przyjaciele "60/70" ("Widzę cię w zieleni pól", "Na moście w d'Avignon" i "Szanujmy wspomnienia"), a także wziął udział w koncercie w Katowicach List Do R. Na 12 Głosów poświęconym Ryszardowi Riedlowi, gdzie razem z Dżemem wykonał "Złotego pawia" i "Niewinnych", co udokumentował album "List do R. na 12 głosów". W 1998 r. utworzył ze znanymi z TSA Stefanem Machelem, Januszem Niekraszem i Markiem Kapłonem grupę Totem, która jednak nie doczekała się płyty. T. Olejnik z D. Kacprzakiem wystąpili w teledysku Golden Life "24. 11. 94". Kacper w 94 wydał kasetę Peter contra Kacper dzieląc ją między siebie a Petera - na której przedstawił się jako wokalista. Natomiast Siemienowicz z Szymańskim założyli zespół Anioły, w 99 przedstawiając album "Anioły". W marcu 2002 Olej nagrał piosenkę do filmu Tytus, Romek i A'Tomek (muzyka i słowa - W. Waglewski). Olej śpiewał też w zespole Virgin Snatch.
źródło: http://www.metalmind.com.pl/, http://www.proletaryat.com.pl/