Przez prawie 40 lat współpracował z Neilem Youngiem.
Zmarł w wieku 73 lat. Uczestniczył w powstaniu takich przebojów,
jak "Heart Of Gold" i "Old Man". Po raz ostatni Young i Keith wystąpili razem
na ubiegłorocznym benefisie Younga w Bridge School (październik 2009).
Neil poinformował o śmierci gitarzysty podczas poniedziałkowego
koncertu w Winnipeg dedykując mu jeden z utworów.