15.11.2017 16:58

Krzysztof Krawczyk – „Wiecznie młody. Piosenki Boba Dylana” [RECENZJA]

Płyta nestora polskiego popu z piosenkami Boba Dylana nie zasłużyła może na muzycznego Nobla, ale i tak warto spędzić z nią jesienny wieczór i pobyć z wyjątkowym głosem pana Krzysztofa sam na sam.

Krzysztof Krawczyk – „Wiecznie młody. Piosenki Boba Dylana” [RECENZJA]
foto: materiały prasowe

O Krzysztofie Krawczyku raczej rzadko można poczytać na portalu Antyradio.pl. Na szczęście mamy znakomity powód, by to się zmieniło. Po ciepło przyjętej płycie z piosenkami Leonarda Cohena, „Tańcz mnie po miłości kres” z 2015 roku, pierwszy crooner Rzeczpospolitej wziął na warsztat innego legendarnego barda zza Oceanu, Boba Dylana.

Robert Zimmermann to postać, która jak żadna inna ukształtowała muzykę rockową. Właściwie łatwiej wymienić wykonawców, których nie inspirował niż tych, na których twórczość wpłynął. Od płyt „Bringing It All Back Home” i „Highway 61 Revisited”, kiedy zamienił wysłużoną gitarę akustyczną na „elektryka”, sam dołączył do grona rockmanów, ale szacunkiem cieszy się w każdym muzycznym środowisku – od folkowców, przez country’owców, wykonawców piosenki aktorskiej i bluesmanów, na punkowcach, rastamanach i metalowcach kończąc.

Od 2016 roku, kiedy Bob Dylan zdobył literacką nagrodę Nobla, znów jest na topie. Jak grzyby po deszczu pojawiają się więc nowe interpretacje jego twórczości, co zresztą nie jest nowym zjawiskiem – kto wie, czy Bob nie zarobił więcej na tantiemach z cudzych coverów, niż na własnych nagraniach. Po albumie projektu Filipa Łobodzińskiego, Dylan.pl pt. „Niepotrzebna pogodynka, żeby znać kierunek wiatru” dostaliśmy drugi polski krążek w całości wypełniony muzyką Noblisty. Co zaskakujące, zaproponował go Krzysztof Krawczyk.

Nestor polskiej sceny nie kojarzy się specjalnie z Dylanem, ale trzeba pamiętać, że w swojej przebogatej karierze imał się niemal wszystkich muzycznych stylistyk. Zatem, czemu by nie Dylan? Tym bardziej, że kompozycje Mistrza cechują się niewiarygodną elastycznością – sprawdzą się doskonale w każdym klimacie. Czy wykonuje je hardrockowy Guns N’ Roses, czy reggae’owy UB40, brzmią równie szlachetnie i przebojowo.

Album o bardzo trafnym tytule „Wiecznie młody. Piosenki Boba Dylana” zawiera 12 kompozycji Amerykanina z polskimi tekstami, autorstwa Daniela Wyszogrodzkiego (fanom rocka znanego przede wszystkim w roli biografa The Rolling Stones). Wśród nich są najsłynniejsze przeboje Amerykanina, ale też piosenki mniej znane „mainstreamowej” publiczności. „Panem od muzyki” na płycie jest Wiesław Wolnik, który odpowiada za aranżacje.

W rękach Wolnika utwory Dylana przeobraziły się w piosenki, które określić można jako „typowy późny Krawczyk”. Miłośnicy płyty z kompozycjami Cohena nie będą więc zaskoczeni ani zawiedzeni. Pan Krzysztof od lat zasiada na tronie króla polskiego adult popu, idealnego na długie, jesienne wieczory z ukochaną przy kominku i dobrym winie. Szczególnie, gdy jest się w wieku 50+ - nowy album wokalisty to jednak dość oldschoolowa propozycja, ale chyba on sam nie zabiega specjalnie o „publiczność młodzieżową”.

Może to i lepiej – uwspółcześnianie szlachetnych songów Dylana mogłoby się skończyć totalną katastrofą. Współpracownicy Krawczyka poruszają się w obrębie stylistyki, którą na swoich płytach wyznaczył sam kompozytor – dominuje oczywiście granie folkowe („Odpowiedź zna wiatr”/, „Blowin’ In The Wind”) choć nie tak surowe, jak na wczesnych krążkach Boba. Jest trochę dźwięków celtyckich („To nie ja, skarbie”/„It Ain’t Me, Babe”), trochę niemalże gospelowej żarliwości („Wierzę w ciebie”/„I Believe In You”), a nawet rasowe country („Będę twój dzisiaj wieczorem”/ „I'll Be Your Baby Tonight”).

A rock? Oczywiście, że jest i rock. Nie ma tu może przesterów i blastów, ale i tak jednoznacznie rockowo brzmi wspaniały, podniosły „Wolny będę znów”/„I Shall Be Released”, w którym znalazło się miejsce nawet dla gitarowej solówki. O granie z okolic albumu „Automatic For The People” R.E.M. zahacza „To nie ja, Skarbie”/”It Ain’t Me, Babe”, ze znakomitą interpretacją wokalną pana Krzysztofa. Może jako rockowy portal nie jesteśmy do końca obiektywni, ale naszym zdaniem to zdecydowanie dwie najlepsze piosenki na płycie. Fani rocka na pewno zwrócą też uwagę na „Czy zmarnować miłość chcesz”/„Is Your Love In Vain”, która w aranżacji Wolnika kojarzy się trochę z balladami Marka Knopflera i również okraszona jest solówką (choć mniej udaną), oraz na „Być z tobą sam na sam”/„To Be Alone With You”, która wyraźnie nawiązuje do brzmienia wczesnych Beatlesów (chyba nie przypadkiem w tekście słyszymy o „Nocy po ciężkim dniu”).

Niestety, nie wszystkie aranżacje są tak udane. Najgorzej wypadły utwory, w których wykorzystano chórki – brakuje im mocy i zwyczajnie nie pasują do głosu Krawczyka. Harmonie wokalne rujnują takie evergreeny, jak „Odpowiedź zna wiatr”/”Blowin’ In The Wind”, „Wiecznie młody”/”Forever Young” i „Jakbym pukał do nieba drzwi”/„Knockin’ On Heaven’s Door”. W ten pierwszy utwór wkradł się aranżacyjny chaos. Tu harmonijka, tu solo na gitarze akustycznej, tu te chórki nieszczęsne, a wszystko to średnio się razem klei. Za dużo grzybów wrzucono w ten barszcz.

Mimo tych wszystkich niedociągnięć płyta jako całość pozytywnie zaskakuje. Pan Krzysztof świetnie odnalazł się w dylanowskim repertuarze, a jego głęboki głos wspaniale niesie poetyckie historie Noblisty. Co ważne – naprawdę sprawnie przetłumaczone przez Daniela Wyszogrodzkiego. Ciekawe, że niektóre teksty brzmią, jak napisane specjalnie dla polskiej ikony popu – opowieść o wieczornej schadzce w „Będę twój dzisiaj wieczorem” czy tęskne wspomnienia romansu w „Tak długo czeka jutro” czy „O poranek za daleko” brzmią jak „klasyczny Krawiec”. A to przecież Dylan! Wygląda na to, że amerykański poeta rocka i nasz wiecznie młody weteran popu świetnie by się razem dogadali.

Tracklista:

  1. „Odpowiedź zna wiatr” („Blowin’ In The Wind”)
  2. „Będę twój dzisiaj wieczorem” („I’ll Be Your Baby Tonight”)
  3. „Wiecznie młody” („Forever Young”)
  4. „Tak długo czeka jutro” („Tomorrow Is A Long Time”)
  5. „O poranek za daleko” („One Too Many Mornings”)
  6. „Być z Tobą sam na sam” („To Be Alone With You”)
  7. „Och, siostro” („Oh, Sister”)
  8. „To nie ja, skarbie” („It Ain’t Me, Babe”)
  9. „Czy zmarnować miłość chcesz” („Is Your Love In Vain”)
  10. „Wierzę w ciebie” („I Believe In You”)
  11. „Wolny będę znów” („I Shall Be Released”)
  12. „Jakbym pukał do nieba drzwi” („Knockin’ On Heaven’s Door”)

Ocena: 3,5/5 

Maciej Koprowicz
Tagi: #Bob Dylan #Krzysztof Krawczyk #Recenzje