15.12.2015 14:26

Aleksandra Degórska

Redaktorka On-Line

Aleksandra Degórska

Odkąd pamiętam zawsze w domu grała muzyka. Wszystko zaczęło się, gdy tata po raz pierwszy włączył kasetę „Made in Heaven” Queen. Potem była szkoła muzyczna i występy na scenie, podczas których udawałam Freddiego. Siłą rzeczy zaczęłam również pisać o muzyce. Znajomi mieli już dosyć moich opowieści o artystach i podsunęli mi pomysł stworzenia bloga właśnie o muzyce. Co zabawne pierwszym moim artykułem była relacja z koncertu Queen i spotkania z perkusistą tejże kapeli.

Muzyka towarzyszy mi na każdym kroku. Upodobałam sobie rockowych dinozaurów z lat 70. i 80., którzy wiecznie grają mi w uszach, a szczególną słabość mam do post-punku i new wave.

Raz padło pytanie w redakcji, gdzie są moje dziary i dlaczego, skoro słucham Joy Division, nie podcinam sobie żył. Muzyka powoduje u mnie szeroki uśmiech na twarzy, daje mi siłę, by przezwyciężyć trudności i podążać dalej do przodu. Ciągle nucę coś pod nosem… przecież życie bez muzyki nie ma sensu!

Tagi: #Aleksandra Degórska #Ludzie