08.07.2015 12:20

Romana Makówka

Fotograf - Antyradio.pl

Romana Makówka

Romana Makówka, lat 40, piękna inaczej, utalentowana z przypadku, posiadaczka daru bilokacji i teleportacji z koncertu na koncert.

Fotografuję koncerty i piszę o koncertach. Na co dzień pracuję przy organizacji i promocji koncertów, po pracy... chodzę na koncerty, urlopy spędzam na festiwalach. Jestem absolutnie monotematyczna. Jednym wszystko kojarzy się z seksem, mi z koncertami.

Nie pamiętam jak wygląda standardowe kąpielisko, galeria handlowa, ani jak pachnie las po deszczu. Pamiętam za to doskonale, w jakich butach występował kolejno Joakim Brodén, wiem jak szybko rośnie broda Zakka Wylde'a i kiedy Nergal nałożył sobie nierówno make-up.
Gdybym mieszkała w Szwecji, zapewne od dwudziestu lat byłabym na rencie z powodu uzależnienia od metalu.

Przyjaciele mówią o mnie czule „Fucking metal fighter”, bo zaliczam po 20 koncertów w miesiącu, czasem dwa, a nawet trzy dziennie i prędzej pójdę bez majtek na procesję Bożego Ciała, niż założę stopery w fosie.

Prywatnie zupełnie, słucham najczęściej muzyki, której twórcy śpią w stodole niedaleko krów (żeby w razie potrzeby zaatakować niespodziewającą się niczego krowę i zjeść ją, zanim ta połapię się, co jest grane) oraz zespołów, dla których najistotniejszym elementem scenicznego looku jest broda, im dłuższa, tym lepsza, bo bardziej barbarzyńska. Powinno się jeszcze znajdować w niej menu muzyka od momentu wydania pierwszej płyty do chwili obecnej i najlepiej fragmenty setlisty z ostatnich dziesięciu koncertów.

Tagi: #Ludzie #Romana Makówka