03.09.2015 14:08

150 fanów Iron Maiden w samolocie z Dickinsonem

Zimny Trooper, maski Eddiego i pilot zapowiadający lot grając melodyjkę z „Benny’ego Hilla” na kazoo... Takie rzeczy tylko na pokładzie samolotu Iron Maiden. Zobaczcie wideo!

150 fanów Iron Maiden w samolocie z Dickinsonem
foto: Splash News / East News

Wszystko po to, by zabrać 150 wielbicieli z Cardiff do studia w Paryżu Boeingiem 737-400 i zaprezentować im najnowszy krążek kapeli zatytułowany „The Book Of Souls”. Album był nagrywany właśnie w Guillaume Tell Studios. Fani siedzieli przy piwku zasłuchując się w nieznanych dotąd dźwiękach, a niewidzialne gitary i perkusje latały w powietrzu.

Opinie o krążku, którego premiera zapowiedziana jest na 4 września 2015 roku, są jednogłośne... Zresztą zobaczcie sami!

Jak wyglądała niezwykła podróż oczami fanów Iron Maiden?

Przy okazji „wykładu” w studiu nagraniowym, Bruce zapowiedział, że pragnie dalej tworzyć z Iron Maiden, bo to przede wszystkim... wielka frajda.

"

Mam naprawdę nadzieje, że nie będzie to ostatnia płyta. Miałem zbyt dużo zabawy przy robieniu tego krążka. Równie wiele będę miał na nadchodzącej trasie i to z kilku powodów - cieszę się, że będę mógł z wami rozmawiać, biegać, skakać i latać samolotem. "

Bruce Dickinson opowiedział też o zmaganiu się z rakiem, który jest już na szczęście tylko wspomnieniem przeszłości:

"

Dzięki leczeniu naświetlaniem, chemii, świetnym lekarzom i wsparciu wszystkich na świecie guz po prostu zniknął. Pytałem, gdzie on się podział, a lekarze odpowiadali tylko, że wygląda na to, że ciało się go pozbyło, co dla mnie oznacza, że nie wiedzieli co się z nim stało - nie mieli bladego pojęcia! "

Wokalista ma natomiast pojęcie o tym, co mogło być przyczyną choroby – seks oralny...

Magdalena Słomka
Tagi: #Bruce Dickinson #Iron Maiden #Rock News