13.03.2017 12:28

2 osoby zginęły na rockowym koncercie w Argentynie

Podczas występu India Solariego sytuacja wymknęła się spod kontroli. Nikt się nie spodziewał, że na koncercie pojawi się aż tak wielu chętnych.

foto: AP / East News

Temat bezpieczeństwa na koncertach ciągle jest aktualny. Niestety wraz z atakiem 13 listopada 2015 roku podczas paryskiego koncertu Eagles Of Death Metal dyskusja na ten temat znowu zawrzała. Muzycy Pantery zaapelowali o ochronę artystów po tym jak zastrzelono wokalistkę znaną z talent show „The Voice”, Christinę Grimmie. Takie wydarzenia powodują, że część artystów jest za tym, aby każdy miał możliwość posiadania broni.

Wszystko to powoduje, że organizatorzy przywiązują coraz większą wagę do kwestii bezpieczeństwa. Niestety podczas występu argentyńskiego artysty Indio Solari przeliczono się najwidoczniej z ilością zainteresowanych tym eventem.

11 marca 2017 w Olavarria odbył się koncert, na który przyszło 250 000 osób, czego nikt się nie spodziewał, bo miasto liczy sobie 100 000 osób. Z powodu takiej ilości uczestników sytuacja wymknęła się spod kontroli, gdy pod koniec występu tłum ruszył w stronę sceny.

Artysta widział, że coś się dzieje i kilka razy przerywał swój koncert prosząc ochronę, żeby pomogła tym, którzy się przewrócili:

"

Czy ktoś zemdlał, co tam się dzieje? Widzę ludzi na ziemi! Ochrona! Proszę pomóżcie ich stamtąd wyciągnąć. "

Jeden ze świadków wyznał, że zaniedbano kontrolę biletów przez co na teren imprezy wchodzili wszyscy chętni. Niestety w wyniku tego zamieszania 2 osoby zginęły - jeden mężczyzna został stratowany, drugi zmarł w wyniku nagłego zatrzymania krążenia.

Burmistrz Ezequiel Galli poinformował, że 12 osób trafiło do szpitala, władze starały się również wspomóc bliskich ofiar. Niektórzy trafili do szpitala dopiero rano ze względu na problemy z transportem, bowiem było dużo poszkodowanych.

Tagi: #Rock News