01.06.2016 13:46

Anthrax: Wcale nie myślimy, żeby rock umierał

Jeśli uważacie, że w dzisiejszych czasach nie ma już miejsca na cięższą muzykę, thrashmetalowcy twierdzą, że jesteście w błędzie. Skąd biorą takie przypuszczenia?

Anthrax: Wcale nie myślimy, żeby rock umierał
foto: Notimex / The Grosby Group / East News

Krzysztof „Grabaż” Grabowski twierdził ze swoją Pidżamą Porno już 2000 roku, że „rock jest martwy”. Wtedy na szczęście zaraz uderzyła nowa rockowa rewolucja i takie kapele jak The White Stripes czy The Strokes skutecznie podniosły rocka z klęczek. Dziś, w dobie streamingu i YouTube'a, znów coraz częściej słyszymy, że rock umarł (albo w ogóle muzyka) - a nowych rewolucji na horyzoncie ani widu, ani słychu...

Ostatnimi czasy Flea, basista Red Hot Chili Peppers, stwierdził, że rock jest pod wieloma względami faktycznie martwy i na próżno już szukać takich kapel z krwi i kości jak jego grupa, Pearl Jam czy The Smashing Pumpkins. Inne stanowisko zajął z kolei David Draiman, przytaczając wyniki popularności metalu na Spotify. Teraz podobnie wypowiedzieli się muzycy Anthrax.

Perkusista Charlie Benante przyznał, że jego zdaniem rock nigdy nie umarł.

"

Po prostu na chwilę nieco zwolnił. Muzyka rockowa nie może się już pochwalić taką uwagą mediów jak kiedyś. Ale gramy ciągle na tych wszystkich festiwalach, mamy przed sobą czterdzieści tysięcy ludzi, sześćdziesiąty tysięcy czy ileś... Patrzę na nich i wiesz co? Wcale mi się nie wydaje, żeby rock umierał. "

Zespoły cały czas zastanawiają się, jak wykorzystać nowe metody dotarcia do swoich słuchaczy i co zrobić, by wciąż cieszyć się popularnością. Początkujący artyści wykorzystują do tego internet, jednak wielu wykonawców „starej szkoły”, którzy przyzwyczaili się do wytwórni i klasycznego modelu dystrybucji, krytykuje obecne czasy dla muzyki - tak jaki Roger Waters.

Zdaniem wokalisty Joeya Belladonny recepta na sukces jest bardzo prosta.

"

To jak w życiu: trzeba po prostu robić swoje. Jeśli będzie ci się udawać robić to na poziomie, ludzie w końcu zwrócą na to uwagę. Jeśli nie będzie im się to podobać, nie ma sprawy - nadal będziemy się starać wykonywać naszą robotę jak najlepiej. To wszystko, co można w tej kwestii zrobić, serio. "

Gitarzysta Scott Ian już kiedyś wypowiedział się na temat śmierci rocka. Jego zdaniem Gene Simmons miał w swojej wypowiedzi sporo racji, ale jeszcze za wcześnie, by stawiać cięższej muzyce nagrobek.

"

Faktycznie coraz ciężej jest się przebić jako rockman. Dostrzegam jednak nadzieję na przyszłość w tym, że wcale nie każdy na tej planecie pragnie podążać za tym, czym na siłę go karmią media. "

Anthrax chyba nie odnajduje się w tej rzeczywistości tak najgorzej - jego album „For All Kings” z 2016 roku zadebiutował na 9. miejscu listy Billboardu z ponad 30 tysiącami sprzedanych egzemplarzy. To najlepszy wynik zespołu od czasu „Sound Of White Noise” z 1993 roku. Według Scotta Iana mogłoby być jeszcze lepiej...

A jak jest z tym rockiem według Was?

Jakub Gańko
Tagi: #Anthrax #Rock News