26.05.2017 10:49

Bracia Cavalera kontra Sepultura

Max i Igor kontynuują swoją prywatną wojnę z byłymi kolegami. Odmówili Sepulturze wykorzystania części utworów kapeli w dokumencie poświęconym zespołowi.

Bracia Cavalera kontra Sepultura
foto: Reporter/East News; Romana Makówka/ Antyradio.pl

Brazylijczycy mający Andreasa Kissera na gitarze przygotowują film „Sepultura Endurance”. Chcą w nim umieścić wczesne utwory formacji z czasów, gdy za mikrofonem stał jeszcze Max Cavalera a Igor Cavalera zasiadał za zestawem perkusyjnym. Może się to okazać niemożliwe, gdyż metalowe rodzeństwo na złość byłym kolegom nie chce wyrazić zgody na ten zabieg.

Informację o tym podał Otávio Juliano, reżyser filmu dokumentalnego. Zakaz dotyczy też współczesnych wykonań starych numerów, gdyż połowa praw do nich leży w rękach Cavalerów:

"

Byłoby miło, gdyby Max i Igor zmienili zdanie, bo nawet jeszcze nie widzieli filmu. Na ekranie nie ma niczego, co by nie stanowiło uczczenia tego czego dokonali. "

Amerykańskie prawo w takim przypadku gwarantuje osobie posiadającej prawa autorskiego do danego dzieła zażądanie dowolnej kwoty za jego wykorzystanie przez inną osobę. Ponadto może po prostu odmówić pozwolenia na powielanie danego wytworu kultury. Prezentujemy Wam plakat „Sepultura Endurance”:

sepulturaenduranceposterbigger

Igor Cavalera wypowiedział się na temat obecnych relacji między nim oraz bratem a Sepulturą:

"

Są negatywne, bo, z oczywistych względów, ja i Max uważamy, że to co obecnie robi Sepultura jest bez sensu. Spotykamy się z duża dawką agresji z ich strony. Koniec końców i tak mamy do gdzieś. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego co mamy teraz. Wielu fanów to docenia przychodząc na nasze koncerty. Życie jest zbyt krótkie na wściekłość, walki i podobne rzeczy. Dlatego nie interesuje mnie to co robi albo czego nie robi Sepultura. "

Perkusista został również spytany o możliwość ponownego połączenia sił z Sepulturą:

"

Potrzebna jest jakaś solidna propozycja, a ta nie wyszła z ich strony, zrobienia czegoś profesjonalnie. Dla fanów byłoby to coś wyjątkowego, więc nie są to zamknięte drzwi, ale z drugiej strony nie mamy czasu na marnowanie energii na takie rzeczy. Idziemy na przód. "

Bratu wtóruje Max Cavalera:

"

Nie mam czasu na myślenie o tym co ci ludzie robią, szczerze powiedziawszy niewiele mnie to obchodzi. Oni robią swoje rzeczy, my zajmujemy się własnymi. Tak to z grubsza wygląda. Nie słucham ich muzyki, robię to na co mam ochotę i dobrze mi z tym. "

A jednak jeszcze jakiś czas temu Max Cavalera jasno mówił o tym, że powrót do Sepultury byłby super pomysłem. Niemniej konflikt wciąż trwa Cavalera twierdził też przecież, że „Trzeba było zwolnić tych dupków i zostać w Sepulturze”, z kolei dawni koledzy odpowiadali na to stwierdzeniem, że stracili 10 lat pracy przez jego odejście.

Po czyjej jesteś stronie?

Robert Skowronski
Tagi: #Cavalera Conspiracy #Max Cavalera #Rock News #Sepultura