20.04.2016 08:29

Brian Johnson wydał oświadczenie w sprawie swojego stanu zdrowia

Dotychczasowy wokalista AC/DC w szczerych słowach opisał swój stan zdrowia oraz wyznał dlaczego zdecydował się opuścić szeregi kapeli.

Brian Johnson wydał oświadczenie w sprawie swojego stanu zdrowia
foto: Retna / Photoshot / REPORTER / East News

Na stanowisko za mikrofonem w australijskim zespole kandydował m.in. Darren Caperna z tribute bandu AC/DC. Ostatecznie ten zaszczyt przypadł Axlowi Rose'owi z Guns N' Roses, co nie spodobało się części fanów. To jednak już fakt, z którym musimy się pogodzić.

Wokół zastąpienia Briana Johnsona tymczasowym wokalistą narosło sporo mitów. Za oficjalną przyczynę zakończenia działalności podano problemy zdrowotne muzyka, jednak niektórzy uważali, że chodziło o spory wewnątrz grupy. Te oraz inne plotki zostały ucięte przez samego zainteresowanego, który wydał obszerne oświadczenie dające odpowiedzi na wszystkie zadawane do tej pory pytania:

"

7 marca 2016, po serii badań przeprowadzonych przez czołowych specjalistów w dziedzinie laryngologii, dowiedziałem się, że jeżeli będę dalej grał duże koncerty, to ryzykuję całkowitą utratę słuchu. Kiedy się o tym dowiedziałem byłem wstrząśnięty tą wiadomością. Już wcześniej czułem, że mój coraz słabszy słuch zaczyna wpływać na występy. Zacząłem mieć problemy z usłyszeniem gitar czy innych muzyków. Bałem się, że jakość koncertów może być zagrożona. Szczerze powiedziawszy, nie mogłem na to pozwolić. Nasi fani zasługują, żeby mój występ był na najwyższym poziomie, a jeżeli nie jestem im w stanie tego zapewnić, to nie mogę zawieść naszych słuchaczy czy samego zespołu. Niczego nie odpuszczam i lubię kończyć to co zacząłem. Lekarze wyrazili się jasno nie dając mi, ani zespołowi, wyboru - musiałem zakończyć granie na scenie. To był najmroczniejszy dzień w moim życiu zawodowym. "

Brian Johnson wyznał też, że odbył już kilka konsultacji z lekarzami i wszystko wskazuje na to, że w najbliższej przyszłości pod żadnym pozorem nie może grać na dużych obiektach, gdzie poziom dźwięku stanowiłby dla niego zagrożenie:

"

Robiłem wszystko co w mojej mocy, żeby kontynuować występy pomimo bólu i utraty słuchu, ale zaczęło mnie to przerastać. Miałem zbyt dużo do stracenia. "

Wokalista opisał także towarzyszące mu obecnie uczucia związane z tym, że nie jest częścią najważniejszego przedsięwzięcia swojego życia:

"

Jestem zdruzgotany rozwojem wydarzeń bardziej niż ktokolwiek jest sobie w stanie wyobrazić. Emocje, które odczuwam są najgorszymi, jakich doświadczyłem w całym swoim życiu. Bycie w AC/DC, nagrywanie płyt i granie przed milionami oddanych fanów przez 36 lat to moje największe osiągnięcie. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić stałego odejścia od tego, ale na dany moment nie mam innego wyjścia. Z pewnością będę na każdym koncercie AC/DC swoim duchem. Co najważniejsze najbardziej boli mnie to, że zawiodłem fanów, którzy kupili bilety na przełożone występy.  "

Muzyk podziękował też miłośnikom grupy oraz Angusowi i Cliffowi z AC/DC za ich wsparcie i ciepłe słowa. Obiecał też, że się nie podda i ma wciąż zamiar występować z grupą:

"

Pragnę zapewnić, że nie odchodzę na emeryturę. Lekarze powiedzieli mi, że wciąż mogę nagrywać w studiu i zamierzam to robić. Póki co skupiam się na kontynuowaniu leczenia w celu poprawy słuchu. Mam nadzieję, że będę mógł w końcu ponownie stanąć na scenie. Wszystko pokaże czas. Raz jeszcze dziękuję wszystkim za wsparcie i zrozumienie. "

Póki co AC/DC będzie występować z Axlem na wokalu. O tym jak panowie wypadną wspólnie na scenie przekonamy się 7 maja 2016 roku w Portugalii oraz podczas reszty koncertów z trasy „Rock or Bust”. Brianowi Johnsonowi pozostaje nam życzyć zdrowia. Do zobaczenia na koncertach oraz do usłyszenia na kolejnych płytach AC/DC!

Robert Skowronski
Tagi: #AcDc #Brian Johnson #Rock News