14.11.2017 13:26

Brian May z Queen dostał bana na Instagramie

Polityka mediów społecznościowych jest bezlitosna nawet dla legend rocka.

Brian May z Queen dostał bana na Instagramie
foto: Aleksandra Degórska/Antyradio.pl

W dzisiejszych czasach jeśli kogoś nie ma w social mediach, to znaczy, że nie istnieje. Obecność w Internecie szczególnie ważna jest dla gwiazd – media społecznościowe to dla nich zarówno środek promocji, jak i platforma komunikacji z fanami.

Czasem profilami słynnych wykonawców zarządzają wynajęte osoby, ale niektóre znajdują czas, by zajmować się nimi osobiście. Konto na Instagramie prowadzi Brian May, gitarzysta Queen. Miejmy nadzieję, że nie zrazi się do tego medium po przykrym incydencie – muzyk dostał bana po interwencji jednej z fanek.

Artysta zamieścił na Instagramie swoje zdjęcie koncertowe. Okazało się, że nie podpisał jednak jego autora. Z powodu naruszenia praw autorskich post został zgłoszony przez niejaką Barbarę Kremer. Skończyło się to nie tylko zniknięciem problematycznego posta, ale i czasowym zablokowaniem profilu do momentu wyjaśnienia sprawy.

Brian poczuł się dotknięty postępowaniem fanki, która obróciła przeciwko niemu potęgę moderatorów.

"

Próbuję to zrozumieć. Jakie to WREDNE! Zwykle bardzo uważam, by oznaczać autorstwo osób, których zdjęcia postuję – ale w tym przypadku musiałem akurat zapomnieć, było późno. Zamiast napisać do mnie: „Drogi Brianie, zapomniałeś podpisać mnie pod tym zdjęciem”, ta osoba – Barbara Kremer – zgłosiła mnie do Instagrama. Nie tylko zdjęto fotkę, ale również zablokowano całe moje konto do momentu, aż zająłem się sprawą – co zabrało jakieś 45 minut mojego czasu, którego wtedy nie miałem, a link nie działał na moim telefonie. To wyjątkowo nieprzyjazne zachowanie z twojej strony, Barbaro! "

Od tej pory pani Kremer to w świecie Briana Maya persona non grata.

"

Nie tylko zrobiłaś mi zdjęcie i ewidentnie wykorzystujesz mój wizerunek, zarabiając na nim pieniądze, nie prosząc o pozwolenie, ale w dodatku nie pozwalasz mi używać zdjęcia mojej własnej osoby! Żyjemy dziś w szalonym świecie. Wszystko, co mogę powiedzieć to to, że jeśli poczułaś się „zaatakowana”, ja też czuję się zaatakowany. Jeśli kiedykolwiek zauważę, że jesteś na jednym z naszych koncertów w przyszłości, uważaj, ponieważ trudno będzie mi się oprzeć przed wyrzuceniem ciebie stamtąd! "

Czy reakcja Briana jest uzasadniona? Obecność danej osoby na zdjęciu nie sprawia, że przysługują jej prawa autorskie do niej – jak sama nazwa wskazuje, należą one się autorowi. I to on ma prawo decydować, co się z jego dziełem dzieje. Naszym zdaniem gitarzysta mocno przesadził. A co Wy myślicie o tej kuriozalnej sytuacji?

Jak oceniasz reakcję gitarzysty Queen?

Maciej Koprowicz
Tagi: #Brian May #Queen #Rock News