25.08.2017 12:10

Była żona Chestera Benningtona zniesmaczona pogrzebem lidera Linkin Park

Samantha Bennington jest oburzona przebiegiem uroczystości pogrzebowych swojego byłego męża

Była żona Chestera Benningtona zniesmaczona pogrzebem lidera Linkin Park
foto: Romana Makówka/Antyradio.pl

Zgodnie z decyzją najbliższej rodziny zmarłego wokalisty Linkin Park, jego ostatnie pożegnanie w Palos Verdes w Kalifornii 29 lipca 2017 było uroczystością prywatną. Wstęp na wydarzenie miały osoby wyłącznie z imiennymi zaproszeniami, przede wszystkim ludzie z otoczenia zespołu oraz koledzy Chestera z branży. Benningtonowie zamierzali w ten sposób uniknąć przekształcenia pożegnania artysty w hałaśliwy zlot fanów Linkin Park. Niestety, nie wszyscy byli zachwyceni formą, jaką przybrała uroczystość.

Swoje oburzenie wyraziła na Facebooku Samantha Bennington, żona wokalisty w latach 1996-2005 i matka jego syna, Dravena Sebastiana. Jest zbulwersowana tym, że ani jej, ani synowi w ogóle nie poświęcono uwagi podczas ceremonii.

"

Mój syn i ja nie mieliśmy nawet okazji, by przemówić na jego pogrzebie, który odzwierciedlał tylko życie, które wiódł, gdy był w małżeństwie z nową żoną. Czułam się jak na festiwalu stacji radiowej KROQ.

Nie było tam jego obojga rodziców, była tylko matka. Jego rodzice nie byli wspomniani w programie, jego rodzeństwo nie było wspomniane, matki jego dzieci nie były wspomniane, nawet jego własne dzieci nie były wymienione w programie. "

Była żona lidera Linkin Park była zniesmaczona tym, że uroczystość pokazywała jedynie Chestera-celebrytę, a nie człowieka, jakim był naprawdę. Jej zdaniem pożegnanie wokalisty przybrało formę komercyjnej imprezy.

"

Jestem zdegustowana złudną wizją, którą przedstawili wszyscy ludzie, którzy przemawiali na pogrzebie i ich charakterami. Ani razu nie wspomnieli o człowieku, który wyrósł z małego chłopca i kochał tyle rzeczy. To, że stał się gwiazdą rocka to inna sprawa.

Mam nadzieję, że podoba wam się zbijanie kapitału na jego śmierci… Karma wraca. Spójrzcie w lustro, mam nadzieję, że podoba wam się to, co tam widzicie. Biznes jest biznes, ale ja w was widzę zero miłości. "

Chester Bennington zmarł 20 lipca 2017 śmiercią samobójczą w wieku 41 lat. Do samobójstwa muzyka pchnęła prawdopodobnie depresja. Pogrzeb artysty organizowała jego druga żona Talinda, która pożegnała go we wzruszającym liście. Hołd dla zmarłego kolegi szykują także muzycy Linkin Park.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Chester Bennington #Linkin Park #Rock News