10.05.2017 14:33

Chester Bennington: „Hybrid Theory” to świetny album, ale trzeba ku*wa iść do przodu

Jeśli myśleliście, że na nowym albumie Linkin Park wróci do swoich korzeni to mocno się zawiedziecie. Wokalista kapeli jednak nie zamierza cały czas nagrywać tego samego.

foto: 0070141 / Reporter / East News

Pierwsze single z nadchodzącej płyty „One More Light” mocno zawiodły większość fanów Linkin Park, którzy życzyliby sobie, żeby krążek brzmiał jak „Hybrid Theory” - najlepiej sprzedający się debiut w XXI wieku.

Niestety „Heavy” wcale nie jest ciężkim utworem, „Battle Symphony” również nie ma nic wspólnego z metalem, zaś w „Good Goodbye” pojawili się Pusha T oraz Stormzy. Chester Bennington już nieraz przekonywał, że nie ma nic złego w nagrywaniu popowych kompozycji i kolejny raz nawiązał do tej kwestii. 

Muzyk przyznał, że często padają pytanie dotyczące tego, co myśli na temat ludzi zarzucających kapeli, że się sprzedała:

"

Mam to gdzieś. Jeśli podoba ci się muzyka - fantastycznie, jeśli nie podoba ci się, to twoja opinia - fantastycznie. Jeżeli mówisz, że robimy to z komercyjnych czy finansowych powodów, chcemy odnieść sukces czy coś innego... trzaśnij się w głowę. "

Nie obyło się również bez nawiązania do debiutanckiej płyty Linkin Park, o którym tak często wspominają fani. Chester Bennington jednak nie chce stać w miejscu:

"

Gdy nagraliśmy „Hybrid Theory” byłem najstarszy w kapeli, byłem po 20-stce. Zapewne dlatego mówię: „Dlaczego ciągle mówimy o „Hybrid Theory”. To było ku*wa lata temu. To świetny album, uwielbiamy go. Trzeba ku*wa iść do przodu, wiesz co mam na myśli? "

Rzeczywiście najnowszy album będzie mocno różnić się od pierwszej płyty. Polscy fani będą mogli sprawdzić, jak materiał z „One More Light” sprawdza się na żywo już 15 czerwca 2017 roku podczas Impact Festival 2017 w Krakowie.

Tagi: #Chester Bennington #Linkin Park #Rock News