26.05.2017 11:32

Chris Cornell zażył narkotyki w dzień swojej śmierci?

Choć nie jest to oficjalnie potwierdzona informacja, to jednak wszystko wskazuje na to, że muzyk nie poradził sobie z dawnym nałogiem w ostatni dzień swojego życia...

Chris Cornell zażył narkotyki w dzień swojej śmierci?
foto: 0000554 / Reporter / East News

Wieść o śmierci muzyka Soundgarden była prawdziwym szokiem i spora część osób sądziła, że to jakiś głupi żart. 17 maja 2017 roku zmarł Chris Cornell, który popełnił samobójstwo w hotelowym pokoju w Detroit. Wokalista prawdopodobnie przyjął za dużą dawkę leku Ativan, który stosuje się w walce z uzależnieniem. W dużej dawce może powodować samobójcze myśli. Do pokoju Cornella wszedł ochroniarz, który został o to poproszony przez zaniepokojoną żonę muzyka.

Teraz pojawiły się nieoficjalne informacje dotyczące tego, że na ramieniu zmarłego muzyka znajdował się ślad po ukłuciu, który może świadczyć o tym, że gitarzysta zażył narkotyki. Jak na razie nieznane są wyniki testów toksykologicznych, zatem nie można mieć pewności, że rzeczywiście Cornell przed śmiercią przyjął narkotyki.

Muzyk był przed laty uzależniony od narkotyków, ale twierdził, że przez ostatni okres zdołał pokonać swój nałóg. Tymczasem techniczny Ted Keedick, który pracował podczas ostatniego koncertu Soundgarden twierdził, że Cornell tego wieczoru dziwnie się zachowywał, jakby był pod wpływem narkotyków.

Również muzyk Kevin Morris widział, że występ nie należał do najlepszych:

"

Przez cały występ mogłeś zauważyć, że coś było nie tak. W drugim utworze zaczął być zdezorientowany, domyśliłem się, że nie czuł się dobrze. "

Obejrzyjcie nagrane z ostatniego koncertu Chrisa Cornella:

Pogrzeb muzyka odbędzie się 26 maja 2017 roku i żona Cornella, Vicky, napisała do swojego męża wzruszający list, w którym podziękowała mu za jego miłość i oddanie, jak również przeprosiła za to, że w ostatni dzień jego życia nie była przy nim.

Aleksandra Degórska
Tagi: #Chris Cornell #Rock News