06.04.2017 08:57

Co James Hetfield sądzi o hip-hopie i muzyce elektronicznej?

Zastanawialiście się nad upodobaniami muzycznymi wokalisty Metalliki? Teraz możecie je poznać z pierwszej ręki.

Co James Hetfield sądzi o hip-hopie i muzyce elektronicznej?
foto: kadr z wideo

Po nagraniu czterech konwencjonalnie thrashmetalowych płyt, Metallica z każdym kolejnym albumem otwierała się na coraz odważniejsze eksperymenty. Choć słynny „Czarny Album” nie zrywał jeszcze z cięższymi brzmieniami z przeszłości, to właśnie on otworzył grupie wrota do mainstreamu. A potem już poszło z górki: muzycy flirtowali z country, alternatywą czy muzyką klasyczną...

Że nie wspomnimy już o takich wybrykach, jak remiks „For Whom the Bell Tolls”, który trafił na ścieżkę dźwiękową filmu „Spawn” oraz singiel „The Memory Remains”:

Nie wszyscy fani byli zadowoleni z obrania takiej drogi, szczególnie gdy pojawił się na niej jeszcze dodatkowo Lou Reed. Większość po prostu tęskniła do thrashmetalowych korzeni. Lars Ulrich i koledzy w końcu do nich wrócili, czego najlepszym dowodem jest płyta „Hardwired... To Self-Destruct” z 2016 roku. Ale czy mamy się wciąż co obawiać, że Metallica któregoś dnia nagra płytę z Kanye Westem albo Steve'em Aokim?

Odpowiedzi na to pytanie możemy się dopatrywać w jednym z ostatnich wywiadów z Jamesem Hetfieldem, w którym spytano go wprost o to, co sądzi na temat muzyki elektronicznej i hip-hopu...

"

Nie są to gatunki, z których osobiście czerpałbym przyjemność, ale skoro moje dzieci czy inni ludzie dobrze się przy tym bawią, to nic innego się tak naprawdę nie liczy. Na kogoś działa taka muzyka, a jeśli przy okazji mi się nie podoba, nie ma to najmniejszego znaczenia. Lubię widzieć, jak ludzie cieszą się muzyką. To dla mnie nawet ważniejsze od samej muzyki. "

Czy to oznacza, że Hetfield byłby w stanie nagrać płytę, która jemu samemu by się nie podobała, tylko po to, by zadowolić jego fanów? W takim wypadku jesteśmy raczej bezpieczni - grono miłośników Metalliki nie byłoby usatysfakcjonowane wydawnictwem hip-hopowym czy skręcającym w stronę dubstepu... Choć jego dzieci mogłyby się z tego ucieszyć. A zdaniem wokalisty chodzenie na koncerty z rodzicami to dziś ważna sprawa, na którą patrzy się zupełnie inaczej niż lata temu.

"

Dawniej nigdy w życiu nie poszedłbym na koncert z matką albo ojcem. Po prostu za bardzo bym się wstydził! Ale dziś nie ma już żadnych obaw o to, że ktoś cię zobaczy z ojcem. W takich chwilach właśnie zacieśnia się więzi. "

Pełną rozmowę z Jamesem Hetfieldem obejrzycie poniżej:

Chcielibyście usłyszeć elektroniczną płytę Metalliki?

Jakub Gańko
Tagi: #James Hetfield #Metallica #Rock News