10.03.2016 12:12

Co córka założyciela Cannibal Corpse pomyśli o wytryskach krwią, gdy dorośnie?

Jakie podejście do obscenicznych tekstów perkusisty będzie miała jego córka, gdy już je zrozumie? Oto co muzyk powiedział na ten temat.

Co córka założyciela Cannibal Corpse pomyśli o wytryskach krwią, gdy dorośnie?
foto: Chris Buresh, CC BY 2.0

Cannibal Corpse słynie na całym świecie z agresywnej muzyki i brutalnych słów, które jej towarzyszą. Paul Mazurkiewicz uwielbia pisać teksty, które swoją poetyką dorównują najstraszniejszym horrorom gore. Już tytuły takich utworów jak „Hammer Smashed Face”, „I Cum Blood”, „A Skull Full of Maggots”, „Addicted to Vaginal Skin” czy „Fucked with a Knife” mówią same za siebie.

Grupa ma jednak swoje wierne grono odbiorców i dopóki nikogo nie zmusza się do słuchania jej twórczości wbrew jego woli, nie ma czego jej zarzucać. Perkusista i założyciel zespołu wypowiedział się jednak w dość ciekawej kwestii: czy nie ma problemu z tym, że jego 10-letnia córka kiedyś wczyta się w jego „kanibalistyczną poezję”?

"

Sądzę, że kiedyś przyjdzie taki czas, że dorośnie i będzie chciała to zrozumieć. Moja córka jest w pełni świadoma tego, co robię, ale jej to nie interesuje. Tak naprawdę wcale jej się to nie podoba, ale nie mam z tym problemu. Chcę, żeby była po prostu sobą. Może kiedyś się do tego przekona, może nie - nie szkodzi. "

Na razie jednak dziewczynka jest zbyt młoda, by do końca rozumieć, czym naprawdę zajmuje się jej ojciec. Mazurkiewicz zwrócił też uwagę, że na scenie jest zupełnie innym człowiekiem niż w domu. Zapewnił, że przy rodzinnym ognisku nie wrzeszczy swoich tekstów, ani nie katuje nikogo muzyką Cannibal Corpse.

"

W domu prowadzę zupełnie odmienne życie. Moja córka zdaje sobie sprawę, że gram w zespole, widziała mnie bębniącego, ale chyba nie pojmuje ogromu tego przedsięwzięcia. Ale zgadzam się, że to będzie bardzo ciekawe doświadczenie: zobaczyć za kilka lat, co będzie o tym wszystkim sądzić. Czy się kompletnie od tego odetnie, a może zostanie moją fanką? Kto wie. "

Perkusista wyjaśnił również, że swoją twórczość opiera na wytworach własnej wyobraźni. Jego życie codzienne wcale nie opiera się na wszystkich okropieństwach, o których pisze i nie zaprzątają mu one myśli każdego dnia.

"

Kiedy przychodzi odpowiedni moment, siadamy i zastanawiamy się nad tym. Po prostu pogrążam się w różnych wyobrażeniach. Przez lata nauczyliśmy się przyswajać historie z życia wzięte, książki, wszystko to pozostawia w nas ślad. Więc osobiście nie muszę szukać inspiracji specjalnie do tekstów - one już we mnie są. Zawsze opieram się na tytule utworu i on wskazuje mi, w którą stronę rozwinąć dany pomysł. "

Tych faktycznie muzykom nie brakuje, o czym przekonywał ostatni studyjny album zespołu, „A Skeletal Domain” z września 2014 roku. Krążek zadebiutował na liście Billboardu na 32. miejscu i zebrał pochlebne opinie zarówno krytyków, jak i fanów. 25 marca 2016 roku Cannibal Corpse wznowi swoje klasyczne albumy na winylach.

Co sądzicie o takim podejściu muzyka?

Jakub Gańko
Tagi: #Cannibal Corpse #Rock News