19.05.2016 15:14

Cradle of Filth gruntownie odnowi stare płyty

Oprócz zapowiadanego na lipiec 2016 wznowienia „Dusk... and Her Embrace” możemy się spodziewać również odnowionego „Cruelty And The Beast”. Kiedy przewidziana jest jego premiera?

Cradle of Filth gruntownie odnowi stare płyty
foto: kadr z wideo

Cradle of Filth przebił się do szerszej świadomości słuchaczy po podpisaniu kontraktu z wytwórnią Music for Nations i wydaniu pod jej skrzydłami albumu „Dusk... and Her Embrace” w 1996 roku. Krążek skupiony wokół tematyki wampiryzmu i inspirowany prozą pióra irlandzkiego pisarza grozy, Sheridana Le Fanu, zdobył grupie licznych fanów. Na przestrzeni lat zapomniano jednak, że nie był to wcale pierwotny materiał, który powstał z myślą o drugiej płycie.

Rok przed wydaniem „Dusk... and Her Embrace” zespół zarejestrował bowiem album pt. „The Original Sin”, który ze względu na sądowe batalie z wytwórnią i nieporozumienia w zespole nigdy nie został wydany. Dopiero teraz materiał ten ujrzy światło dzienne za sprawą wydawnictwa „Dusk... and Her Embrace - The Original Sin” szykowanego przez wytwórnię Cacophonous na 8 lipca 2016.

Dani Filth zdradził już jednak, że to dopiero początek tego typu niespodzianek. Na pierwszy kwartał 2017 roku zaplanowano reedycję jednego z najsłynniejszych wydawnictw Cradle of Filth, „Cruelty and the Beast” z 1998 roku. Choć lider grupy podaje ten album jako dzieło, z którego jest w swej karierze najbardziej dumny, na przestrzeni lat wielokrotnie krytykował jego brzmienie. Teraz ten problem ma zniknąć, jako że wznowienie przyjmie formę „kapitalnego remontu dźwiękowego”.

"

Reedycja „Dusk... and Her Embrace” opóźniła nasze plany o kilka miesięcy. (...) Zabieramy się również za „From the Cradle to Enslave” oraz „Cruelty and the Beast”. Obecnie zajmujemy się miksowaniem tego materiału i brzmi niesamowicie. Staramy się uwypuklić perkusję i dodać więcej basu, ale zachować dawną atmosferę: pogłosy, klawisze... "

Premiera takiego odnowienia „Cruelty and the Beast” miałaby się odbyć w lutym lub marcu 2017 roku. Zespół nie podjął jeszcze decyzji, czy do naprawionego dźwiękowo materiału zostaną dodane jakieś bonusy. Jednak nawet bez tego Dani Filth jest bardzo zadowolony z kształtu, jaki przyjmuje to wydawnictwo i jego nowego brzmienia. Nie wiemy, kiedy możemy oczekiwać reedycji EP-ki z 1999 roku.

Filth miał już wiele okazji, by złożyć hołd swoim idolom, takim jak Misfits czy The Sisters of Mercy - choćby na wspomnianym minialbumie. Z kim chciałby jeszcze kiedyś wystąpić?

"

Na pierwszym miejscu jest na pewno Diamanda Galás. (...) Zdecydowanie chciałbym z nią współpracować. W pewnym momencie miała nawet po drodze do Cradle of Filth, ale ostatecznie dość poważnie zachorowała. Przegapiliśmy nasz moment. "

Pełną rozmowę z Danim Filthem obejrzycie poniżej:

Mimo poważnych planów wznowieniowych, zespół przypomina swoim fanom, że obecnie mają do czynienia z jego inkarnacją z 2016 roku i powinni oczekiwać po niej kontynuowania sukcesu „Hammer of the Witches”. Jednak premierowego materiału możemy oczekiwać najwcześniej dopiero w 2017 roku...

Cieszycie się z nadchodzących wznowień Cradle of Filth?

Jakub Gańko
Tagi: #Cradle of Filth #Rock News