04.05.2017 10:02

Czy Jason Newsted mógłby przeżyć resztę życia z tantiem za „Czarny Album”?

Były basista Metalliki opowiedział, jak z jego perspektywy wygląda rekordowa sprzedaż słynnego albumu jego dawnego zespołu.

Czy Jason Newsted mógłby przeżyć resztę życia z tantiem za „Czarny Album”?
foto: Achim Raschka, CC BY-SA 3.0

„Czarny Album” to jedna z najważniejszych pozycji w całej dyskografii Metalliki. Krążek, na którym znalazły się „Enter Sandman” czy „Nothing Else Matters”, znalazł rekordową liczbę ponad 16 milionów nabywców. Jest tym samym - według systemu Nielsen SoundScan, który monitoruje sprzedaż nośników muzycznych w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie - najlepiej rozchodzącą się płytą od 1991 roku.

Co to oznacza dla samych muzyków Metalliki? Z pewnością wielkie dochody, choć jak wynika z ostatnich wypowiedzi ówczesnego basisty grupy, Jasona Newsteda, sytuacja nie jest wcale taka jasna. Owszem, liczby z pewnością robią wrażenie - jak potwierdził muzyk, nikt się czegoś takiego nie spodziewał - ale...

"

Kiedy dołączyłem do Metalliki w 1986 roku, już się nią zajmował bardzo zgrany zespół menedżerów i innych specjalistów. Wiedzieli jak kierować swoim biznesem od samego zarania. Na samym początku byłem po prostu najemnikiem. Minęło ponad pięć miesięcy, zanim zacząłem dostawać swoją pełną stawkę. Wcześniej płacono mi po prostu za koncerty. Dokładnie 30 lat temu dołączyłem jako pełnoprawny członek. "

Nie ma w tych rewelacjach nic szokującego - to raczej standardowa procedura w przypadku każdego zespołu. W końcu trudno było przewidywać, jak potoczy się przyszłość zespołu i następcy Cliffa Burtona w jego szeregach. Dopiero po tych kilku miesiącach doradcy finansowi Metalliki zajęli się również samym Newstedem.

"

Kiedy więc zrobiliśmy to, co zrobiliśmy i pokazaliśmy ludziom, a potem zarobiliśmy trochę pieniędzy, bo płyty i koszulki się jeszcze sprzedawały, tylko inwestowaliśmy pewne kwoty. To wszystko. Świetnie, że ta płyta się nadal sprzedaje, ale zarabia już praktycznie tylko na innych ludzi. Tak naprawdę „Czarny Album” nie musiałby znajdować dalej nabywców, bo ktoś mi pomógł na samym początku kariery. "

Te słowa poniekąd potwierdzałyby wcześniejsze tezy Jasona Newsteda. Twierdził on już bowiem, że za jego czasów Metallica zarabiała głównie na koszulkach i gadżetach.

A Ty kupiłeś „Czarny Album”?

Jakub Gańko
Tagi: #Metallica #Rock News