01.07.2016 09:24

David Gilmour zagrał utwór Pink Floyd pierwszy raz od 22 lat

Ex-gitarzysta Pink Floyd wrócił po latach do utworu „One of These Days” na wrocławskim koncercie. Zobaczcie nagranie z tego wieczoru.

David Gilmour zagrał utwór Pink Floyd pierwszy raz od 22 lat
foto: ons.pl

Oglądaliście występ Davida Gilmoura na Placu Wolności we Wrocławiu? To niecodzienne widowisko było częścią celebracji mianowania tego miasta Europejską Stolicą Kultury 2016. Muzyk - jak nietrudno się domyślić - skupił się na promowaniu swojej ostatniej solowej płyty, „Rattle That Lock” z września 2015 roku. Oprócz nowych kompozycji nie zabrakło jednak oczywiście klasyków Pink Floyd.

Z pewnością wielu zgromadzonych fanów liczyło przede wszystkim na usłyszenie szlagierów słynnego zespołu. Nie zawiedli się - Gilmour zagrał kawałki z płyt „The Dark Side of the Moon”, „Wish You Were Here” i „The Wall”, a także „The Division Bell” z 1994 roku. Niespodzianką był utwór „One of These Days”, po który ostatni raz Gilmour sięgnął na żywo właśnie na trasie promującej to ostatnie wydawnictwo.

Zobaczcie sami jak wyglądało pierwsze wykonanie tego numeru od 22 lat:

„One of These Days” otwierał pierwotnie album „Meddle” z 1971 roku. Charakterystycznym elementem tej instrumentalnej kompozycji jest podwójna linia basu, zagrana jednocześnie przez Watersa i Gilmoura. W utworze możemy usłyszeć również niepokojący fragment wypowiadany przez perkusistę Nicka Masona: „Któregoś dnia potnę cię na małe kawałeczki”. Wers ten posłużył za tytuł całego kawałka na koncertówce „Live at Pompeii”.

Choć kompozycja nie była nigdy wcześniej wykonywana w trakcie solowych koncertów Davida Gilmoura, najwyraźniej stanie się stałym punktem na obecnej trasie. Gitarzysta sięgnął po nią ponownie trzy dni później, występując w austriackim Pałacu Schönbrunn. Następnym przystankiem trasy są Włochy, gdzie muzyk po 45 latach wróci do Pompejów. Prawdopodobnie i tam zagra „One of These Days”.

Przypomnijmy sobie jak wyglądało wykonanie tego utworu na słynnej koncertówce z 1971 roku:

Innym szczególnym momentem wieczoru było wykonanie „The Girl in the Yellow Dress” pochodzącego z krążka „Rattle That Lock”. We Wrocławiu Gilmourowi towarzyszył w tym momencie na scenie Leszek Możdżer. Była to również pierwsza okazja, by usłyszeć na żywo inny numer z tej płyty, „Dancing Right in Front of Me”.

Jak Wam się podobał koncert Davida Gilmoura?

Jakub Gańko
Tagi: #David Gilmour #Pink Floyd #Rock News