03.09.2015 16:26

Def Leppard wypuszcza zwiastun nowego albumu

Nowy krążek zatytułowany po prostu „Def Leppard” ma ukazać się w listopadzie 2015 roku. Muzycy przy komponowaniu płyty, przyznają się do inspiracji Led Zeppelin, AC/DC i Queen.

Def Leppard wypuszcza zwiastun nowego albumu
foto: kadr z wideo

Nadchodząca płyta będzie jedenastym studyjnym krążkiem w historii zespołu. „Def Leppard” zostanie następcą wydanego w kwietniu 2008 roku Songs from the Sparkle Lounge”.

Wokalista Joe Elliott, tłumaczy nazwę albumu i mówi o inspiracjach z jakich czerpali.

"

Płyta nazywa się „Def Leppard”, bo dokładnie tak brzmi. Nie brzmi jak jakakolwiek konkretna era zespołu. Ma wszystko. Słuchasz go i mówisz: „To brzmi jak Def Leppard”. Słuchasz dalej i stwierdzasz: „To wciąż jest Leppard, ale brzmi odrobinę jak Led Zeppelin czy Queen” czy „Słychać elementy AC/DC czy Crosby, Stills and Nash”. Nie uciekamy od tego, co miało na nas wpływ, gdy dorastaliśmy i tworzyliśmy zespół. To, że robimy taką, a nie inną muzykę, nie oznacza, że nie lubimy niczego innego. "

Zwiastun obejrzyjcie poniżej.

Według wokalisty, album został już niemalże ukończony w całości i pozostały jedynie ostatnie szlify. Krążek będzie miał 14 utworów i trwał 55 minut. Muzyk twierdzi, że album będzie bardzo zróżnicowany i znajdą się na nim elementy zarówno lekkie jak i ciężkie.  

Kilka słów o krążku powiedział też gitarzysta Phil Collen.

"

To prawdopodobnie najbardziej różnorodna rzecz jaką kiedykolwiek zrobiliśmy. Uważam, że to najlepsza płyta jaką nagraliśmy od czasu „Hysterii”.(...) Album ma najgłośniejsze gitary, jakie słyszałem. "

Podobnie twierdzi też Vivian Campbell. Gitarzysta uważa, że według niego, to najlepszy album, jaki stworzyli od 23 lat. W oczekiwaniu na nową płytę Def Leppard, możecie posłuchać jego klasycznych kawałków w zdecydowanie spokojniejszej, kołysankowej wersji.

Joe Elliott powiedział też kilka słów o rozpadzie zespołu. Muzyk jest przekonany, że nie wszystko, co odniosło sukces musi trwać wiecznie.

"

Kiedy jesteś razem przez 35 lat, kapela może się rozwiązać w przeciągu 20 minut, gdy tylko skończę rozmowę telefoniczną. Wiesz, to mogło sie wydarzyć w przeciągu ostatnich 20 lat, ale nie wydarzyło się. Jesteśmy realistami i zdajemy sobie sprawę, że to wszystko może się kiedyś źle skończyć. Nic nigdy nie kończy się dobrze.(...) My naprawdę mamy ogromne szczęście. Zespół ma już 32 lata, a w tym składzie gramy od 23 lat. "

Miejmy jednak nadzieję, że kapela nie planuje szybko się rozpaść i wyda jeszcze wiele następców nadchodzącego „Def Leppard”.

Jak myślicie, nowy album ma szanse przebić poprzednie dokonania zespołu?

Mateusz Boronczyk
Tagi: #Def Leppard #Rock News