11.05.2017 11:32

Fani Nocnego Kochanka nagrali teledysk do „Pigułki samogwałtu”

Choć to w pełni nieoficjalna produkcja, poziomem wcale nie odstaje od profesjonalnych teledysków.

Fani Nocnego Kochanka nagrali teledysk do „Pigułki samogwałtu”
foto: kadr z wideo

Nocny Kochanek wydał 13 stycznia 2017 roku swoją drugą płytę pt. „Zdrajcy Metalu”. Na następcy debiutanckiego krążka „Hewi Metal” znalazł się m.in. utwór „Zdrajca Metalu”, który promował klip z udziałem Michała Wiśniewskiego. Zespół zrealizował też wideo do kawałka „Dziabnięty”, dla niektórych fanów to jednak było wciąż za mało.

Postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce i samemu przygotować kolejny teledysk - tym razem do utworu „Pigułka samogwałtu”. Pomysłodawczynią całego projektu była Karina Agnieszka Makówka. Specjalnie dla serwisu Antyradio.pl przybliżyła genezę jego powstania:

"

Chcieliśmy stworzyć coś całkowicie dla zabawy, z humorem i kompletnie na luzie, a przy okazji sprawdzić się w projekcie związanym z zainteresowaniami, czyli filmowaniem, reżyserią, pisaniem, a także grą aktorską. Wraz z chłopakiem, który był operatorem, zaczynamy naszą przygodę z filmowaniem. Póki co robimy to czysto amatorsko, choć myślimy o profesjonalnych produkcjach i dużo się w tym temacie kształcimy. "

Efekty rzeczywiście robią wrażenie. Teledysk to przemyślana fabularna produkcja przepełniona humorem typowym dla warszawskiego zespołu - nie zabrakło np. odwołań do Andżeja. Historię opowiedzianą w tej krótkiej formie filmowej doskonale dopasowano do tekstu utworu i zapewne sam Nocny Kochanek nie powstydziłby się takiej produkcji.

Fanowski klip obejrzycie poniżej:

Karina zdradziła nam również, że sama jest wierną fanką twórczości kapeli. Czemu jednak zdecydowała się akurat na ten kawałek?

"

Pewnego dnia obudziłam się i wizja nagle wpadła mi do głowy - dokładnie wiedziałam, że chcę zrobić teledysk właśnie do tego utworu i dokładnie zobaczyłam oczami wyobraźni jego zarys. Po kilku miesiącach przygotowań udało się zebrać statystów w postaci szalonych fanów zespołu, dopracować szczegóły, łącznie ze scenariuszem, scenopisem, zakupieniem odpowiedniego sprzętu, wynajęciem klubu. I tak oto powstał nasz klip. "

Pozostaje tylko pogratulować zaangażowania i czekać na kolejne produkcje utalentowanej reżyserki. Niejeden zespół mógłby pozazdrościć Nocnemu Kochankowi takich fanów!

Jak Wam się podoba klip do „Pigułki samogwałtu”?

Jakub Gańko
Tagi: #Nocny Kochanek #Rock News