23.05.2016 13:02

Flea z Red Hot Chili Peppers: Rock umarł

Umarł czy nie umarł? To pytanie ciągle nurtuje muzyków oraz ich fanów. Dlaczego basista pesymistycznie ocenił stan rockowej sceny?

Flea z Red Hot Chili Peppers: Rock umarł
foto: Amy Harris / REX / Shutterstock / East News

W 2014 roku Gene Simmons stwierdził, że rock ma się beznadziejnie. Według niego zarobki muzyków nie gwarantują życia w dostatku, przez co artyści nie mogą w pełni się rozwijać. Co więcej w dzisiejszych czasach wiele osób chce osiągnąć sukces w bardzo krótkim czasie i programy typu talent show powodują, że poziom muzyki drastycznie spada.

Wypowiedź artysty Kiss spowodowała burzę w muzycznym świecie, przy czym nie wszyscy są podobnego zdania, co Simmons. David Draiman przytoczył raport Spotify, z którego wynikało, że metal jest na szczycie listy najczęściej odtwarzanych gatunków. Wokalista nie sądzi zatem, żeby prawdziwy rock umarł.

Co w tej kwestii sądzi Flea? W czasie wywiadu, który przeprowadzał Mike McCready z zespołu Pearl Jam, basista Red Hot Chili Peppers wrócił pamięcią do momentu, kiedy rock miał się nieźle:

"

Pamiętam, jak byliśmy podekscytowani, gdy graliśmy trasę w latach 90. razem z Pearl Jam i The Smashing Pumpkins. To był niesamowity czas dla rockowej muzyki. Często, szczególnie teraz, postrzegam rocka jako martwy gatunek pod wieloma względami. "

Basista uważa, że RHCP czy Pearl Jam to zespoły z krwi i kości, które mają w sobie pokłady prawdziwej energii. W momencie, kiedy Flea postanowił poświęcić się muzyce, liczył się tylko rock:

"

Gdy byłem dzieciakiem powiedziałem sobie: „Chcę grać w rockowej kapeli i zamierzam to robić przez całe swoje życie”. Słyszałem wówczas: Jesteś pieprzonym wariatem, jesteś szalony! Nigdy nie zdobędziesz porządnej pracy. Co zamierzasz robić? Zrujnujesz swoje życie!. "

To jednak nie było w stanie zatrzymać muzyka:

"

Odpowiadałem: Pieprzyć to, mam to gdzieś, chcę tym się zająć. To było dla mnie wszystkim, znalazłem swój dom”. Byłem dziwnym, neurotycznym i samotnym dzieciakiem, którego zawsze nazywali pedałem w szkole. Punk rock dał mi dom. "

Niestety w obecnych czasach rock nie stanowi już takiej wartości dla większości osób zaangażowanych w przemysł muzyczny. Rock nie jest sposobem na odnalezienie swojej tożsamości, na wyrażenie swoich uczuć. Jest to raczej dobre posunięcie, by szybko się wzbogacić:

"

Obecnie, gdy decydujesz się, by grać w rockowej kapeli, to słyszysz: Och super, załatwimy konsultanta od wizerunku, prawnika, menedżera, zobaczymy, co możemy zrobić. To jest świetny sposób, żeby zarobić pieniądze. "

Czy rzeczywiście można twierdzić, że ten gatunek nie ma już prawa bytu?

Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale miejmy nadzieję, że jeszcze przeżyjemy kolejną muzyczną rewoltę, jak chociażby bunt punkowców. Może tuż za rogiem w sali prób swoje pierwsze kroki stawia kapela, która ma gdzieś pieniądze chcąc po prostu za pomocą nut wyrazić to, co ma w głowie...

Rock umarł, niech żyje rock?

Aleksandra Degórska
Tagi: #Flea #Red Hot Chili Peppers #Rock News