13.03.2017 11:29

Ghost: Skład zespołu zmieniał się 10 razy

Bezimienny Ghoul wyznał, że to on właśnie stoi za pomysłem, aby muzycy w kapeli byli anonimowi. Okazuje się jednak, że nie każdemu to odpowiada.

foto: kadr z wideo

Jakimś cudem Ghost potrafi w dzisiejszych czasach zachować anonimowość. Tak naprawdę jest wiele niewyjaśnionych zagadek i choć istnieje sporo fanowskich teorii to nie można być niczego pewnym. Całkiem niedawno pojawiły się wieści dotyczące tego, że Papa Emeritus pozbył się wszystkich Bezimiennych Ghouli. Rzeczywiście jeden z byłych muzyków Ghosta zdradził swoją tożsamość, ale i tak nie ujawnił zbyt wielu szczegółów.

Teraz podczas wywiadu z Bezimiennym Ghoulem, pod maską którego prawdopodobnie ukrywa się Papa Emeritus, muzyk opowiedział o tym, że ukrywanie swojej twarzy pod maską przysparza kłopotów:

"

Cała ta sprawa z maskami często jest źle interpretowana. Nie chodzi o przebranie, ale o anonimowość, dzięki czemu można tworzyć zupełnie inną muzykę. "

Granie w takiej kapeli nie jest wcale taką sielanką, bo nie każdy daje sobie radę z anonimowością:

"

To jest rzeczywiście problem w tym projekcie. Dla wielu muzyków nie jest to wystarczająco zadowalające. Z tego też powodu mieliśmy wiele zmian składu, w sumie 10. Z drugiej strony można zmieniać swoje role i z tej perspektywy być bardziej obiektywnym. Nigdy nie postrzegasz siebie w taki sposób, jak robię to inni i człowiek widzi siebie w taki sposób, jak chciałby być postrzegany. To dla wielu stanowi problem. "

Taka sytuacja jednak nie przeszkadza muzykowi:

"

Wymyśliłem cały ten projekt. Pracuję nad tym od 6 lat, komponuje, zajmuję się scenicznym show, udzielam wywiadów. Czuję uznanie, dla innych jest to trudniejsze. 95% tego wszystkiego to moja robota. Jest to konkretna kompozycja, nawet solówki są rozpisane, ale oczywiście padają również propozycje od muzyków. "

Okazuje się zatem, że za całym tym teatrem stoi jeden człowiek, ale czy zmiany personalne wpłynęły na zmiany brzmienia kapeli?

"

Nie, wszystko jest ustalone. W sumie Ghost jest jak sztuka teatralna - gdy oglądasz Fausta nie oczekujesz, że tekst zostanie zmieniony. "

Jak zatem będzie wyglądać Ghost w najbliższym czasie? Z wypowiedzi Bezimiennego Ghoula wynika, że rzeczywiście możemy mieć do czynienia z wokalistą, skoro muzyk tęskni za pełnieniem innej funkcji w zespole:

"

Ghost jest wyraźnie nakreślony. Osobiście miałbym czasem ochotę znowu po prostu grać na gitarze. Na dany moment jest to trudne, bo Ghost pochłania cały mój czas. Jestem prawie jak dyrektor generalny z pracownikami. Gdy to rozpocząłem oczywiście nie myślałem o tym, co z tego wyjdzie. "

Jak zwykle nie wiadomo czego oczekiwać po kapeli. Jedynie czego możemy być pewni to tego, że następca „Meliory” pojawi się w 2017 roku, jak również Ghost zagra 21 kwietnia 2017 w warszawskiej Stodole. Koncert będzie promować ostatnią EP-kę zespołu zatytułowaną „Popestar”.

Tagi: #Ghost #Rock News