02.11.2017 12:22

Gitary elektryczne i perkusja zakazane w polskich kościołach

Ostateczny rozdział Kościoła od rocka stał się w naszym kraju faktem. Dla instrumentów „muzyki rozrywkowej” nie ma już miejsca w świątyniach podczas mszy.

Gitary elektryczne i perkusja zakazane w polskich kościołach
foto: Damian Klamka/EAST NEWS

Kościół katolicki z zasady jest instytucją konserwatywną i dość odporną na zmiany. Nie od dziś mówi się przecież, że „młyny Boże mielą powoli”. W ostatnich dziesięcioleciach w wielu sferach działalności Kościoła zauważyć można było jednak pewną liberalizację. Na przykład w kwestii muzyki liturgicznej.

Między innymi za sprawą katolickich ruchów młodzieżowych i tzw. oazowych w świątyniach pojawiła się alternatywa dla tradycyjnych organów. Młodzi ludzie z radością chwalili Najwyższego piosenkami o charakterze religijnym, często własnego autorstwa, z akompaniamentem instrumentów bliższych zwykłego zjadacza chleba, niż dostojne organy. W świątyniach pojawiły się więc gitary akustyczne i elektryczne, keyboardy, perkusjonalia (bongosy, djembe itp.), a nawet całe zestawy perkusyjne.

Nie wszystkim wierzącym o konserwatywnym podejściu do liturgii odpowiadały śpiewane podczas mszy młodzieżowe piosenki i ich akompaniament, wykonywany na „hałaśliwych” instrumentach. Do ich zastrzeżeń przychylili się ostatnio także duchowni. Na 377. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Lublinie polscy biskupi podjęli decyzję o uporządkowaniu zasad muzyki liturgicznej w kościołach katolickich naszego kraju.

14 października 2017 dostojnicy uchwalili między innymi zakaz wykonywania podczas mszy piosenek religijnych o zbyt świeckim charakterze. Uznali też, że w bożnicach podczas nabożeństw nie ma miejsca na instrumenty kojarzone ze współczesną świecką muzyką rozrywkową, takie jak gitara elektryczna i perkusja. Hierarchowie trochę łaskawszym okiem spoglądają na instrumenty klawiszowe.

Oto niektóre z postanowień Konferencji Episkopatu w kwestii muzyki liturgicznej:

"
  • W Kościele łacińskim organy piszczałkowe należy mieć w wielkim poszanowaniu jako tradycyjny instrument muzyczny, którego brzmienie potęguje wzniosłość kościelnych obrzędów, a umysły wiernych porywa ku Bogu i rzeczywistości nadziemskiej. Organy należy tak umieścić, by służyły ludowi i zespołowi śpiewaczemu, a także by były dobrze słyszane. Instrument elektroniczny dopuszcza się do użytku w liturgii jako tymczasowy. Nie należy więc dodawać do niego sztucznego prospektu, ale dążyć do budowy organów piszczałkowych.
  • Według zasad dotyczących gry na organach, mogą rozbrzmiewać w liturgii również inne instrumenty. Jednak nie każdy instrument odpowiada godności świątyni i jest w jednakowym stopniu zdatny do wzmacniania ducha modlitwy. Nie wolno używać w liturgii instrumentów przeznaczonych do wykonywania muzyki świeckiej (np. gitara elektryczna, perkusja, fortepian, syntezator). Zawsze decydujące znaczenie ma sposób wykorzystania instrumentu oraz wysoka jakość artystyczna wykonania z troską o szlachetne piękno muzyki sakralnej.
"

Czy muzyka rockowa rzeczywiście nie pasuje do katolickich obrzędów? Przykład nurtów rocka i metalu chrześcijańskiego, a także takich zespołów, jak Arka Noego, Luxtorpeda i Rymcerze pokazuje, że światy gitary i Pisma Świętego niekoniecznie muszą być od siebie odległe. Co sądzicie o decyzji Episkopatu?

Czy grą na gitarze można wielbić Boga?

Maciej Koprowicz
Tagi: #Rock News