22.12.2016 11:50

Gitarzysta Soundgarden: Nirvana miała popowy potencjał i kupowały ją nawet gospodynie domowe

Kim Thayil ma świadomość, że przemysł skomercjalizował grunge, przez co ruch ten stał się dobrze sprzedającym się produktem. Gitarzysta docenia muzyczne dokonania Nirvany podkreślając jednocześnie, że właśnie dzięki „Nevermind” grunge stał się tak popularny. 

Gitarzysta Soundgarden: Nirvana miała popowy potencjał i kupowały ją nawet gospodynie domowe
foto: Retna / Photoshot / Reporter / East News

Grunge powtórzył historię punku - był buntem, który wywrócił wszystko do góry nogami, jednak umarł tak szybko jak też i powstał. Niestety wszystkiemu winien jest przemysł, który postanowił wzbogacić się kosztem zarówno punku jak i grunge'u.

Gitarzysta Soundgarden, Kim Thayil, podzielił się swoimi przemyśleniami na ten temat. Niestety muzyk jest świadomy tego, że grunge z ruchu muzycznego stał się dobrze sprzedającym się i modnym towarem:

"

Nie sądzę, żeby ludzie rozumieli czy interpretowali to, co się działo. Po prostu próbowali przyswoić to, zrobić z tego produkt, z tego kulturowego fenomenu uczynili banknot dolarowy. Wątpię, żeby artyści z Seattle myśleli o sobie w takich kategoriach. "

Oczywiście do popularyzacji tego gatunku przyczyniła się kapela Kurta Cobaina, która przypadła do gustu wielu słuchaczom:

"

Potem pojawiła się Nirvana, która miała mocny popowy potencjał i była dobrze przyjęta nie tylko przez rockowych fanów i muzyków, ale przez całą rzeszę osób kupujących płyty - dzieci, gospodynie domowe i biznesmenów. Te osoby kupiły płytę „Nevermind” i dzięki temu album odniósł taki sukces - nie dlatego, że sięgnęli po niego wszyscy ci, którzy mieli gitary, tylko wszyscy ci z gitarami, odkurzaczami i grzechotkami. "

Gitarzysta podkreślił, że duży sukces komercyjny nie wpłynął na to, jak postrzegana jest Nirvana w środowisku muzycznym, jednak to właśnie dzięki niej świat dowiedział się o grunge'u:

"

W naszych oczach Nirvana była taka sama, nadal była to ta świetna grupa. Jednak to zmieniło zrozumienie rynku, w którym zaczęły się dziać dziwne rzeczy, np. magazyn Vogue robił stylizacje w stylu grunge. To było po prostu idiotyczne.  "

Niestety to wszystko spowodowało, że pierwotne idee tego ruchu zostały zaprzepaszczone:

"

Tworzyliśmy muzykę nic nie oczekując w zamian, nie chcieliśmy mieć mnóstwo ludzi pod sceną wymoczonych w piwie. Prawdopodobnie jest mniej szkolnych pojemników na kanapki i odkurzaczy zaręczonych z „Badmotorfinger”, a pewnie więcej gitar, długopisów i kierownic.  "

Podzielacie zdanie Kima Thayila odnośnie komercjalizacji grunge'u?

Aleksandra Degórska
Tagi: #Nirvana #Rock News #Soundgarden