20.12.2016 09:33

Jaki jest ulubiony utwór Jamesa Hetfielda z „Hardwired... To Self-Destruct”?

Wokalista Metalliki został przepytany pod kątem ostatniego albumu jego zespołu. Który jego fragment darzy najmocniejszym uczuciem?

Jaki jest ulubiony utwór Jamesa Hetfielda z „Hardwired... To Self-Destruct”?
foto: kadr z wideo

„Hardwired... To Self-Destruct” jest od jakiegoś czasu na rynku, wszyscy zdążyliśmy już ochłonąć, uważnie posłuchać wszystkich dwunastu kompozycji i wydać własne opinie na temat każdej z nich. Mamy swoich ulubieńców, ale może i takie kawałki, które pomijamy przy kolejnych odsłuchach. Faktem jest, że kurz po ośmioletnim czekaniu opadł i można coraz trzeźwiej patrzeć na sytuację.

Dotyczy to też samych muzyków, którzy po okresie intensywnej pracy mogą spojrzeć na nią z dystansem, a nawet pobawić się na dziale mięsnym supermarketu. O nowym albumie wypowiedział się już nawet dawny kompan muzyków, Dave Mustaine, a James Hetfield i Lars Ulrich co chwila dzielą się ze swoimi fanami kolejnymi ciekawostkami i anegdotami dotyczącymi ich ostatniego dzieła.

Tym razem wokalista wybrał swój ulubiony fragment na „Hardwired... To Self-Destruct”.

"

To naprawdę ciężka sprawa, bo kocham je wszystkie i wciąż są dla mnie bardzo świeże. Kiedy już chcę powiedzieć, że ten jeden kawałek jest moim ulubionym, za chwilę zdaję sobie sprawę, że teledysk sprawił, iż w rzeczy samej polubiłem najbardziej jakiś inny! (śmiech) Mam to szczęście, że podoba mi się każdy z nich, ale myślę, że moim faworytem jest „Dream No More” - jest po prostu ciężki! I przerażający. Jak „The Thing That Should Not Be”, wiecie, te klimaty. "

Utwór ten wyróżnia się na ostatnim krążku Metalliki również ze względu na tekst, który z pewnością od pierwszego odsłuchu zwrócił uwagę fanów zespołu, a także... Howarda Phillipsa Lovecrafta. Twórca „W górach szaleństwa” inspirował już muzyków Metalliki w przeszłości, czemu dawali wyraz we wspomnianym przez wokalistę „The Thing That Should Not Be”, a także instrumentalnym „The Call of Ktulu” z „Ride the Lightning”.

Jeśli po ośmiu latach czekania odnieśliście wrażenie, że Metallice nie zależy już na nagrywaniu nowej muzyki, James Hetfield pragnie rozwiać takie myśli.

"

Komponowanie nowych utworów jest dla nas wciąż niezwykle ważne. To takie proste, wyjść na scenę i po prostu odegrać kawałki, które sprawiają przyjemność fanom, jechać wyłącznie na nostalgii. Ale to nie dla nas, my jesteśmy artystami i takie zachowanie byłoby dla nas mocnym ciosem. "

Wokalista wyznał również, że kapela nie planowała od początku „Hardwired... To Self-Destruct” w formie dwupłytowej. Dopiero później wymusiła ją ilość nowych dźwięków, którymi chciała się podzielić ze słuchaczami. Muzycy zdają sobie sprawę, że fani poświęcają muzyce coraz mniej uwagi, lecz grupie zawsze sprawiało trudności komponowanie bardziej skondensowanych form.

Pełny wywiad z Hetfieldem obejrzycie poniżej:

A jaki jest Wasz ulubiony utwór z „Hardwired... To Self-Destruct”?

Jaki jest Wasz ulubiony utwór z „Hardwired... To Self-Destruct”?

Jakub Gańko
Tagi: #James Hetfield #Metallica #Rock News