20.12.2015 11:24

James Hetfield: Chcemy wydać album w odpowiednim czasie

Ile można czekać na krążek kapeli? Aż do skutku, bowiem zespół nie czuje żadnej presji i powoli pracuje nad nowym wydawnictwem.

James Hetfield: Chcemy wydać album w odpowiednim czasie
foto: AFP / East News

Zespół nie śpieszy się z wydaniem płyty. W październiku Metallica udostępniła krótki film ze studia nagraniowego, który potwierdził, że kapela rozpoczęła pracę nad nowym albumem. Kirk Hammet twierdził, że krążek pojawi się prawdopodobnie w 2016 roku, zaś Robert Trujillo przekonywał, że fani muszą być cierpliwi. Muzykom zależy na tym, by powstał dobry materiał, więc nie zamierzają się z tym śpieszyć.

Podobnie sądzi James Hetfield, który zdradził, że kapela ma sporo pomysłów, z których chce wybrać te najciekawsze:

"

Mamy mnóstwo nowego materiału na nadchodzący krążek Metalliki. Przeszukujemy go, by wybrać najlepszy. Zawsze tak robiliśmy i zajmie to nam tyle czasu, ile będzie potrzeba. "

Komercyjny sukces nie jest ważnym czynnikiem dla Metalliki, dlatego muzycy nie starają się specjalnie przyspieszać pracy nad nowym wydawnictwem, o czym zapewnia Hetfield:

"

Nie będziemy teraz dogadzać konsumentom, bo nigdy tak nie robiliśmy. Chcemy wydać najlepszy materiał w odpowiednim czasie, kiedykolwiek miałoby to nastąpić. Opublikowanie czegokolwiek rok w rok tylko po to, by być na fali, to dla nas nie istotne. Jeśli znikniemy, albo wydarzy się coś innego, to po prostu się stanie. "

Dla muzyka ważne jest, by być w zgodzie ze swoim sumieniem i stara się on nie sugerować tym, czego oczekują potencjalni nabywcy nowej płyty:

"

Musimy pracować w taki sposób, jaki uważamy za słuszny. Ostatecznie czujemy się z tym dobrze, że nie próbujemy pędzić za tym, czy za tamtym tylko po to, by zadowolić innych. Ale to też może popadać w tendencję, że im jesteś starszy, tym mniej dbasz o to gówno. "

Członkowie Metalliki zamierzają tworzyć materiał na nową płytę według starych, sprawdzonych sposobów. Hetfield zauważa, jak szybko technologia idzie do przodu i jak bardzo ma ona wpływ na młode pokolenie muzyków:

"

Te możliwości nadal mnie interesują, mówię sobie: „Wow, to jest sposób, w jaki ludzie tworzą swoją muzykę”. Krajobraz muzycznego biznesu jest teraz zupełnie inny i jestem tym podekscytowany. Jednocześnie to również mnie przeraża, bo wszystko bardzo szybko się zmienia. Czuję, że się starzeję, bo nie nadążam i brzmię, jak dziadek! Czy moja droga jest lepsza? Nie, jest po prostu inna. Staram się więc przystosowywać do tego tak, by czuć się komfortowo. "

Pojawia się więc dylemat, czy iść do przodu z duchem czasu, czy jednak trzymać się starych zasad. Hetfield przyznaje, że ma on sentyment do muzyki, która kojarzy się mu z latami młodości:

"

Nie chcę utknąć w starych czasach, ale jest to też wygoda, której nie mogę sobie odmówić. Uwielbiam słuchać rocka z lat 70., metalu z początku lat 80. To nie oznacza jednak, że nie lubię współczesnej muzyki. Chciałbym czuć przy niej to samo, co kiedyś, ale to raczej jest niemożliwe. To były czasy mojego dojrzewania, gdy powiedziałem sobie, że muzyka jest dla mnie najważniejsza. Wspomnienia, które ukształtowały moje życie, gdy miałem 13-28 lat – to jest moment, gdy ma to na ciebie największy wpływ. Więc oczywiście, muzyka z tego okresu zawsze będzie powodować, że będę się czuć dobrze. "

Emerytura? Nic z tych rzeczy. Hetfiled nie zamierza poddać się starości, bowiem postrzega tworzenie muzyki, jako jego przeznaczenie:

"

Muzycy nigdy nie przechodzą na emeryturę. Po prostu stają się mniej popularni. Ludzie myślą, że już się zestarzałeś, ale nie, ja nadal tworzę. To jest część mnie. To właśnie robię na tej planecie. Wierzę, że jest to powód dla którego się tutaj pojawiłem. Jeśli to porzucę, część mnie umrze. "

Choć z biegiem czasu muzycy mają coraz więcej obowiązków, które wynikają z życia rodzinnego, artysta nie chce kończyć swojej kariery muzycznej:

"

Nie ma emerytury, więc będziemy dalej tworzyć chyba, że fizycznie nie damy już rady. Zawsze byliśmy kapelą koncertową, ale w tym wieku, gdy mamy po 50 lat, trudno jest grać w trasach. Wszyscy mamy dzieci i chcemy zająć się naszymi rodzinami. To nie oznacza, że za dziesięć lat, gdy nasze pociechy opuszczą dom, nie będziemy chcieli pozwiedzać świat. Kto wie? "

Miejmy nadzieję, że zespół rzeczywiście prędko nie odejdzie na emeryturę. Fanom Metalliki pozostaje teraz cierpliwie czekać na nowe wydawnictwo zespołu i liczyć, że grupa dotrzyma słowa i wyda naprawdę dobry materiał.

Aleksandra Degórska
Tagi: #James Hetfield #Metallica #Rock News