03.09.2015 14:09

Kerry King: Nową płytę tworzyłem tylko ja i Paul Bostaph

11 września 2015 roku ukaże się nowy album Slayera „Repentless”. Kerry King i Paul Bostaph postanowili wypowiedzieć się co nieco o tworzeniu i nagrywaniu nowego krążka oraz zmianie wytwórni.

Kerry King: Nową płytę tworzyłem tylko ja i Paul Bostaph
foto: Antje Naumann (AllSystemsRed), CC BY-SA 3.0

Zespół opublikował na razie cztery utwory z nadchodzącego albumu: „Repentless”, „Cast The Fire Stone” oraz „Implode” i „When the Stillness Comes”, które lekko zmienione pojawią się na nowej płycie.

Kerry King zdradził trochę informacji jak tworzony był album i jaki udział w powstawaniu krążka mieli Paul Bostaph i Gary Holt. 

"

Nad muzyką pracowałem tylko ja i Paul. Tom nie miesza się w proces twórczy, a Gary pracował w tym czasie z Exodusem albo był w domu. Długi czas zastanawiałem się jak mam zaangażować Gary'ego w płytę i w końcu zdecydowałem, że nie możesz mieć brzmienia dwóch gitar, bez drugiej gitary. Zagrał więc partie prowadzące na siedmiu czy ośmiu utworach. Ale nad wszystkim, do samego końca czuwaliśmy ja i Paul. "

Kilka słów na ten temat powiedział też sam Paul Bostaph.

"

Jestem z reguły typem który robi pięć podejść. Pierwsze to rozgrzewka. W drugim, trochę zbliżam się do utworu. Trzecie i czwarte to czysta robota, tak jak ma być. W piątym eksperymentuję, staram się stworzyć coś, co narodziło mi sie w głowie, idę tam gdzie zwykle nie chodzę. Połowa z tego odpada. Ale druga połowa trafia na album. "

King wspomniał również o wytwórni z którą Slayer zaczął współpracować. „Repentless” zostanie wydany nakładem Nuclear Blast i jest to pierwsza zmiana wytwórni przez zespół od 1986 roku.

"

Nuclear Blast mieli przygotowany pełny kontrakt. Rozmawiałem z nimi ja i Tom i powiedzieliśmy: „Ej, poczekajmy, aż zjawi się wytwórnia American, chcę wiedzieć, czy oni są zainteresowani.” Jesteśmy po prostu lojalni, mieliśmy z nimi kontrakt już bardzo długo. Mogliśmy podpisać umowę z Nuclear z miejsca, ale jesteśmy oldschoolowi i czekaliśmy po prostu na decyzję American. A oni po prostu nas nie chcieli, mogłeś odczytać to z ich oferty. Ale dobrze się z tym czujemy, że czekaliśmy na American i w końcu zdecydowaliśmy się na Nuclear Blast. "

Gitarzysta pochwalił również Bostapha i powiedział, że nie zdawał sobie sprawy, jak wielu fanów Slayera, uwielbia perkusistę.

"

Nie wiedziałem, jak wielu fanów Slayera kocha Paula.(...) Zwykłem mówić, że „God Hates Us All” był „Reign in Blood” Bostapha. Ale to nowy album będzie jego „Reign”. Każdy z tych kawałków gotów byłbym grać na żywo. "

Obejrzyjcie jak na żywo wypada perkusista zespołu.

Kerry King ceni też fanów zespołu i powiedział, że wśród nich, nie ma czegoś takiego jak „przepaść generacyjna”. Według gitarzysty, to świetna sprawa słuchać tej samej muzyki co twój starszy brat, rodzice, ciotka czy wujek.

"

To coś bardzo charakterystycznego dla Slayera. Niewiele kapel może się tym pochwalić. Black Sabbath tak ma czy Metallica albo Judas Priest. (...) Nie ma nic dziwnego w tym, że twoje dzieci słuchają tej samej muzyki. To jest jak wielkie braterstwo. "

Slayer na promocję swojej płyty przygotowuje teledysk, w którym zagra m.in Danny Trejo znany z filmu „Maczeta”.  „Repentless” jest pierwszym albumem, na którym zabrakło zmarłego w maju 2013 roku Jeffa Hannemanna oraz oryginalnego perkusisty Dave’a Lombardo, który został wyrzucony z zespołu na początku 2013 roku. Zostali oni zastąpieni przez Garego Holta, gitarzystę Exodusa i Paula Bostapha, byłego perkusistę Testament i Forbidden.

Płyta trafi do sklepów w wielu edycjach. Jedną z nich będzie duży, ważący ponad 3 kg, metalowy orzeł z logo Slayera.

Wy też nie możecie doczekać się nowego albumu zespołu?

Mateusz Boronczyk
Tagi: #Kerry King #Paul Bostaph #Rock News #Slayer