07.03.2017 13:09

Kirk Hammett: Dręczy mnie to, że przeżyłem, bo przegrałem z Cliffem Burtonem w karty

Gitarzysta wielokrotnie zastanawiał się nad swoim losem. Wszystko mogło się potoczyć inaczej, gdyby basista grał gorzej w karty...

Kirk Hammett: Dręczy mnie to, że przeżyłem, bo przegrałem z Cliffem Burtonem w karty
foto: Karl Schoendorfer / Rex Features / East News; Idols / Photoshot / Reporter / East News

Rano 27 września 1986 roku doszło do tragicznego zdarzenia. Niedaleko Dörarp w Szwecji Metallica miała wypadek - bus przewrócił się na bok i przygniótł Cliffa Burtona. Basista niestety zginął na miejscu w wieku 24 lat, pozostałym muzykom nic się nie stało. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych artyści zastanawiali się co dalej z kapelą, ale postanowili mimo wszystko grać i wybrać nowego basistę - Jasona Newsteda.

Oczywiście trudno zapomnieć o takim wydarzeniu i artyści często są pytani o tamten dzień. Za Burtonem jawnie tęskni James Hetfield, ale również Kirk Hammett wraca myślami do tego wydarzenia. Muzycy grali w karty o miejsce w prawym końcu autobusu i dzień przed wypadkiem gitarzysta przegrał z basistą. Dzięki temu uszedł z życiem.

W jednym z ostatnich wywiadów muzyka ponownie zapytano o to wydarzenie i czy dręczą go myśli na temat tego, że wynik w grze na karty zadecydował o jego losie, na co Hammett odpowiedział w następujący sposób:

"

To mnie dręczy, poruszył mnie fakt, że zadałeś mi to pytanie, bo właśnie byłem online i nagle znalazłem na YouTube nagranie z MTV sprzed 20 lat, gdzie o tym właśnie mówię. Poczułem znowu dreszcz, dziwne uczucie wzdłuż kręgosłupa. To co się wówczas stało było pechowe, ale również wiąże się z pytaniem dotyczącym śmierci „a gdyby?”. Przeznaczenie i los - z tym właśnie się to wiąże. Przegrana w karty była moim przeznaczeniem, Cliffa czekał inny los. Nie chcę w to brnąć, bo to prowadzi do totalnej samodestrukcji. "

Choć trudno pozbyć się takich myśli to oczywiście Hamett jest świadomy tego, że nie można się zadręczać, bo nie prowadzi to do niczego dobrego:

"

Jeżeli zaczniesz rozmyślać cały czas na ten temat, pieprzyć to, nie zamierzam tak robić, bo słyszysz historie o ludziach w takich sytuacjach, którzy potem trafiają do instytucji medycznych dla chorych umysłowo. Po prostu wariują, zapijają się na śmierć czy próbują odebrać sobie życie... "

Natomiast wspomnienia dotyczące przyjaźni z Burtonem wywołują u gitarzysty uśmiech:

"

Był bardzo miły i z dobrymi manierami, był lepiej wychowany niż my wszyscy - był bardziej stabilny niż my. "

A Wy tęsknicie za Cliffem Burtonem?

Aleksandra Degórska
Tagi: #Cliff Burton #Kirk Hammett #Metallica #Rock News