01.12.2016 10:11

Którzy muzycy zarobili najwięcej w 2016 roku?

Magazyn „Forbes” opublikował prestiżową listę najlepiej zarabiających wykonawców ostatnich 12 miesięcy. Kto ze świata rocka zdołał zająć na niej miejsce?

foto: Romana Makówka / Antyradio.pl + Bóg Pejnta

Rokrocznie słyszymy, jak to przemysł muzyczny ma się ku upadkowi i nie przynosi już żadnych dochodów. Zdaje się, że szczególnie głośno narzekają muzycy rockowi: Flea czy Gene Simmons otwarcie mówią o śmierci tego gatunku, a jeszcze więcej kontrowersji wzbudzają serwisy streamingowe, które np. zdaniem Rogera Watersa zamiast pomagać artystom, tylko ich okradają.

Jak jednak udowadnia lista „Forbesa”, nie do końca tak jest. Wciąż nie brakuje wykonawców, którzy potrafią zbić na muzyce grube miliony. I na szczęście nie chodzi tylko o Taylor Swift, która niepodzielnie króluje w prestiżowym zestawieniu, zarobiwszy 170 milionów dolarów. Tuż za nią uplasowali się One Direction (110 mln dolarów) i Adele (80 mln dolarów).

Nas jednak najbardziej interesują wykonawcy rockowi, a tych też nie zabrakło na liście. Na ósmym miejscu wylądował The Rolling Stones - choć weterani zagrali w 2016 roku tylko 27 koncertów, wystarczyło im to, by zgarnąć ponad 66 milionów dolarów i przebić Justina Biebera czy Katy Perry, plasując się ostatecznie na ósmej lokacie.

Jeszcze lepiej poradził sobie AC/DC, który wylądował oczko wyżej z wynikiem ponad 67 milionów dolarów. I to mimo ogromnych kontrowersji związanych z dołączeniem na ostatniej trasie Axla Rose'a, który zastąpił Briana Johnsona. Sądząc po doskonałych wynikach trasy Not in This Lifetime można sądzić, że sam Guns N' Roses też nieźle sobie poradzi w kolejnej edycji zestawienia.

Cieszyć może fakt, że na liście „Forbesa” nie zabrakło też nieco młodszych artystów. Złamana noga Dave'a Grohla nie przeszkodziła Foo Fighters w zajęciu 21. miejsca z wynikiem ponad 48 milionów dolarów. Pozycję wyżej zajął Muse, którego spektakularne tournée promujące nagrodzony statuetką Grammy album „Drones” pomogło przynieść zespołowi 49 milionów dolarów.

Pomiędzy tymi dwoma światami uplasował się U2. Trasa Innocence+Experience to bolesny spadek zarobków po rekordowym 360 Tour, które przyniosło grubo ponad 700 milionów dolarów i zostało ogłoszone najbardziej dochodowym tournée w historii. Wciąż jednak ciężko narzekać na wynik rzędu 55 milionów dolarów, który pozwolił Bono i kolegom zająć 15. miejsce ex aequo z The Weeknd.

Nie zapominajmy też o seniorach rocka. Paul McCartney zdołał w 2016 roku spędzić w trasie więcej czasu niż znacznie młodsze od niego Katy Perry i Beyonce, dzięki czemu zarobił ponad 56 milionów dolarów. Jego wynik nieznacznie pobił Bruce Springsteen - twórca „The River” zajął ostatecznie 11. lokatę. Aż strach pomyśleć, iloma szkolnymi usprawiedliwieniami musiała zakończyć się jego ostatnia trasa...

Pełne zestawienie „Forbesa” znajdziecie poniżej:

Kto Waszym zdaniem zdominuje przyszłoroczne zestawienie?

komentarze
Tagi: #Rock News