02.12.2016 10:27

Maynard: Czekacie na nowego Toola? Posłuchajcie Puscifera

Jeśli tak jak większość rockowego i metalowego świata nie możecie się doczekać następcy „10,000 Days”, lider Toola ma dla Was praktyczną poradę.

Maynard: Czekacie na nowego Toola? Posłuchajcie Puscifera
foto: kadr z wideo + Bóg Pejnta

Skreśliliście już piąty album Adama Jonesa i spółki z listy oczekiwanych pozycji, powątpiewając w szanse na jego premierę? Całe szczęście Maynard James Keenan udziela się również w paru innych projektach, na czele z chyba nie mniej lubianym A Perfect Circle. Niestety, zespół Billy'ego Howerdela również nie narzeka teraz na nadmiar pracy. Co prawda niedawno pojawiły się plany na trasę koncertową w 2017 roku, na nowy album pewnie jednak sobie jeszcze poczekamy...

To i tak znacznie więcej informacji niż w przypadku nowego materiału Toola, który według Buzza Osborne'a jest jeszcze w ogóle w powijakach, a i sami muzycy kapeli nie mają nic konkretnego do powiedzenia. Najlepszym przykładem jest na to sam Maynard, który w ostatnich wywiadach już nawet nie udaje, że wie cokolwiek więcej o planach kapeli.

"

Jak się posuwają prace nad nowym Toolem? Sam chciałbym to wiedzieć. "

Na szczęście Keenan to jednak Keenan i nie pozostawia swoich fanów tak zupełnie na lodzie. Wiadomo, że wszyscy najchętniej usłyszelibyśmy po prostu następcę „10,000 Days”, nie mając jednak zbyt dużego wyboru, pozostaje nam zainteresować się kolejnym projektem wokalisty. Są niemałe szanse na to, że jeśli dotąd go omijaliśmy, znajdziemy w nim kilka elementów, za które kochaliśmy inne zespoły Maynarda.

"

Polecam założyć słuchawki, rozsiąść się wygodnie z całym katalogiem Puscifera i po prostu dać mu chwilę, zapomnieć się i pozwolić mu sobą zawładnąć. Posłuchaj. Włącz słuchawki i daj się ponieść dźwiękom. Zrób to dla mnie. Zacznij od „V Is for Vagina”, następnie przejdź do „Conditions of My Parole” i „Money Shot”. Potem wróć się do naszych EP-ek. Zaufaj mi. "

Jeśli nie śledziliście dotychczasowej kariery Puscifera, macie faktycznie sporo do nadrobienia. Projekt debiutował nie tylko jako zespół muzyczny, lecz także specyficzna linia odzieżowa. Pierwsze kawałki mogliśmy usłyszeć na soundtrackach do filmów z serii „Underworld” i „Piły 2” - zostały one potem skompilowane na EP-ce „Don't Shoot the Messenger”. Pierwszy pełnowymiarowy krążek kapeli, „V Is for Vagina”, ukazał się w 2007 roku.

Materiał doczekał się aż dwóch remix albumów: „V Is for Viagra. The Remixes” i „D Is for Dubby – The Lustmord Dub Mixes”. Pełnoprawny następca w postaci osadzonego już w nieco innej stylistyce „Conditions of My Parole” trafił na rynek dopiero w 2011 roku. Ostatnia duża płyta Puscifera to „Money Shot” z 2015 roku.

Jak jednak słusznie zauważył Keenan, warto również zainteresować się mniejszymi wydawnictwami projektu. Szczególnie smakowitym kąskiem wydaje się tu EP-ka „C Is for (Please Insert Sophomoric Genitalia Reference HERE)” z 2009 roku. Trafił na nią m.in. utwór „Potions”, który wywodzi się jeszcze z niesławnego projektu Tapeworm, w którym Trent Reznor współpracował m.in. właśnie z Maynardem. Wokalista odnowił piosenkę w prezencie ślubnym dla Reznora.

Jeśli spodobało Wam się to, co usłyszeliście, uprzedzamy za Keenanem: to zaledwie niewielki wycinek dyskografii Puscifera. Ten projekt wydał przez pięć lat dwa razy tyle materiału, co Tool przez całą karierę...

Jakub Gańko
Tagi: #Maynard James Keenan #Rock News #Tool