20.02.2017 09:23

Megadeth wyda następcę „Dystopii” w 2018 roku?

Grupa Dave'a Mustaine'a kuje żelazo póki gorące i nie zamierza zwalniać tempa po sukcesach swojego ostatniego albumu.

Megadeth wyda następcę „Dystopii” w 2018 roku?
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

Wydany w styczniu 2016 roku 15. krążek Megadeth okazał się największym sukcesem w karierze zespołu od lat i już dziś wymieniany jest pośród jego największych dokonań. Ukoronowaniem dobrych opinii fanów i krytyki była pierwsza w karierze kapeli nagroda Grammy, którą odebrała w lutym 2017 roku.

Nowi towarzysze Dave'a Mustaine'a - gitarzysta Kiko Loureiro i perkusista Chris Adler zastąpiony później przez Dirka Verbeurena - wprowadzili najwyraźniej do jego muzyki mnóstwo tak potrzebnej świeżości i ożywczej energii. Nic więc dziwnego, że Megadeth zamierza iść za ciosem i szybko kontynuować sukcesy, zamiast robić sobie dłuższą przerwę przed kolejnymi nagraniami.

Gdy Dave Mustaine został spytany o losy następcy ciepło przyjętego albumu, dał fanom sporo nadziei.

"

Zgadza się, zaczęliśmy już poważnie myśleć o kolejnym krążku. Zazwyczaj kiedy skończymy prace nad płytą, odwieszam gitarę na jakiś czas i w ogóle o niej nie myślę. Wracam dopiero, gdy sama mnie wezwie i na szczęście ostatnimi czasy zaczęła powoli to robić. Nie chcę trzymać nikogo w napięciu, by potem zdać sobie sprawę, że i tak minie jeszcze rok, zanim wejdziemy do studia. "

No tak, Megadeth nigdy nie było Metallicą i kazanie teraz czekać swoim fanom na kolejny album osiem lat nie byłoby w jego stylu. Jednakże branie się od razu za kolejny album i wydawanie go niewiele ponad rok po poprzednim też mogłoby być lekką przesadą. Ale czy te słowa oznaczają, że następcy „Dystopii” możemy wypatrywać w 2018 roku?

"

Wszystko wskazuje na to, że tak. Nie będziemy nic robić w studiu w 2017, mamy na głowie w tym roku dwie wielkie trasy po Stanach Zjednoczonych. Potem jeszcze zaliczymy kilka europejskich występów, a więc jesteśmy dość zapracowani. "

W kwestiach koncertowych Megadeth zapowiedział też już wcześniej, że wystąpi pod koniec 2017 roku jako support dużego zespołu, przed którym jeszcze nigdy nie miał okazji grać. To skreśla z puli domysłów pozostałe kapele z Wielkiej Czwórki Thrash Metalu - w tym Metallicę - musimy więc zaczekać na oficjalne ogłoszenie, by być pewnym, o kogo chodzi.

Chcielibyście usłyszeć następcę „Dystopii” jeszcze w 2018 roku?

Jakub Gańko
Tagi: #Megadeth #Rock News