24.08.2017 15:06

Mike Patton ma się dobrze i kręci bekę ze swojego wypadku

Fani Faith No More wstrzymali oddech, gdy koncert grupy Dead Cross odwołano z powodu wypadku Mike’a Pattona. Na szczęście był on o wiele mniej poważny, niż spekulowano.

Mike Patton ma się dobrze i kręci bekę ze swojego wypadku
foto: Press Line Photos / Splash News/EAST NEWS

Do tajemniczego incydentu doszło 21 sierpnia 2017 tuż przed koncertem Dead Cross, hardcore’owej supergrupy założonej przez znanego ze Slayera perkusistę Dave’a Lombardo, w której wokalistą jest Mike Patton. Formacja nie zagrała w klubie El Rey w Los Angeles, ponieważ frontman w drodze na występ doznał wypadku, w którym odniósł obrażenia.

Media informowały, że doszło do wypadku samochodowego. Na szczęście okazało się, że w rzeczywistości było dużo mniej groźnie. Patton nieszczęśliwie „wyłożył się” podczas jazdy na deskorolce. Obrażenia nie były zbyt poważne, ale wystarczyły, by muzyk nie był zdolny wystąpić 21 sierpnia.

Fani Mike’a mogą odetchnąć – z wokalistą już wszystko w porządku. Odwołany pierwotnie koncert odbył się w El Rey 22 sierpnia 2017. Znany z poczucia humoru artysta nie mógł się oprzeć, by nie zażartować z incydentu.

"

Patrzcie, jaki jestem cały rozje*any, widzicie? Tak się dzieje, kiedy 50-latek próbuje jeździć na deskorolce… To złe. Dziękujemy tym wszystkim, którzy przyszli wczorajszego wieczoru za ich cierpliwość i zrozumienie. Mamy nadzieję, że to, ku*wa, rozumiecie! "

Zobaczcie przemowę Pattona do fanów (od 6:02):

Zespół Dead Cross zachowuje doby humor, choć ostatnio naprawdę prześladuje go pech. Osiem dni temu grupa została zatrzymana przez policję, która przeszukała ich sprzęt. 

Maciej Koprowicz
Tagi: #Dead Cross #Faith No More #Mike Patton #Rock News