27.04.2017 13:30

Munky: Tye Trujillo w Kornie to nie jest zwykłe zastępstwo

Gitarzysta Korna opowiedział o kulisach tego, jak doszło do tej nietypowej współpracy.

Munky: Tye Trujillo w Kornie to nie jest zwykłe zastępstwo
foto: AFP / East News

To nie żart: 12-letni syn basisty Metalliki występuje właśnie na koncertach Korna jako pełnoprawny basista. Mogliśmy się o tym przekonać już na własne oczy i uszy z pierwszych amatorskich nagrań z koncertów w Ameryce Południowej. Tye Trujillo zastępuje na nich chwilowo nieobecnego Fieldy'ego.

Jak doszło do takiego niespodziewanego połączenia sił? Całą sytuację przybliżył właśnie gitarzysta Korna, James „Munky” Shaffer. Muzyk nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że młody idealnie dogaduje się z resztą zespołu i wszyscy świetnie spędzają razem czas.

"

Jego ojciec jest tutaj z nami, cyka foty i wszystko rozkminia. Tye umie jakieś siedemnaście, może osiemnaście utworów Korna i radzi sobie z nimi naprawdę nieźle. To szalone. Wszystkie przejścia, pauzy... To niesamowite oglądać kogoś tak młodego, obdarzonego takim talentem. Na pewno będzie profesjonalnym muzykiem, to inspirujące, że wiadomo o tym już w tak młodym wieku. "

Munky zapewnia, że Tye nie jest zwyczajnym zastępstwem. Ma to samo DNA co Robert Trujillo, a więc jeden z najlepszych basistów na świecie. Gitarzysta jest pod wielkim wrażeniem tego, jak bardzo Tye przypomina swojego ojca i jak wiele z jego gry można u niego usłyszeć.

"

Wszystko zaczęło się od tego, że paru muzyków Metalliki wpadło na Jonathana Davisa i Fieldy'ego w jakiejś poczekalni na lotnisku. Był wśród nich Robert i powiedział, żebyśmy sprawdzili jak jego syn wymiata na basie. Pokazał Jonathanowi i Fieldy'emu kilka nagrań, a oni byli pod wrażeniem. Kiedy dowiedzieliśmy się, że Fieldy nie będzie mógł do nas dołączyć, padła propozycja zatrudnienia Tye'a. "

Sam Robert Trujillo przekonywał, że nigdy nie zmuszał swojego syna do gry na instrumencie. Tye sam dokonał decyzji, wybierając najpierw perkusję. Później przyszła pora na plastikowe gitary, aż ostatecznie skończyło się na basie - tak jak u ojca.

"

To piękna sprawa, bo on ma dalej tylko 12 lat, zachowuje się jak wariat, czyli tak jak na 12-latka przystało. Ale jeśli chodzi o muzykę, jest w pełni skupiony. Z Kornem to zabawna sprawa, bo wcale nie pokazywałem mu żadnych kawałków tego zespołu. Byłem po prostu zajęty. A on podszedł do tej propozycji bardzo poważnie. "

Jak syn Roberta Trujillo wypadł w Kornie?

Jakub Gańko
Tagi: #Korn #Metallica #Robert Trujillo #Rock News